To tylko zdjęcia... Świat internetu

To tylko zdjęcia... Świat internetu




Hej kochani,

Drugi post z cyklu #autumnwithme właśnie wleciał na bloga specjalnie dla Was!
Więcej informacji na temat jak, kiedy i dlaczego taka seria powstała w poprzednim poście - - >Zmiany, zmiany i instagram?!
Zaskoczeni? To dopiero początek
Tym miłym wstępem zapraszam was na poważniejszy wpis w, którym porozmawiamy sobie o otaczającym nas świecie...Internetu.
Właśnie tą kwestie chcę z wami omówić, a może tylko sama sobie chce wszystko wytłumaczyć
No w każdym razie zapraszam na dzisiejszy wpis i koniecznie piszcie co uważacie! 

Świat Internetu vs rzeczywistość

Często gdy tak sobie wieczorkiem siedzę i przeglądam te wszystkie strony, Social media i fora naprawdę, ale to naprawdę bardzo mocno zastanawiam się co niektórzy ludzie mają w głowach... no bo...weźmy na przykład autentyczną sytuację sprzed kilku dni...

Facebook, portal wszystkim bardzo dobrze znany i lubiany...wiele grup o różnej tematyce i właśnie będąc na forum jednej z takich grup mnie coś tkneło, a jednocześnie zainspirowało do napisania posta, który macie okazję czytać.
Mianowicie... grupa kosmetyczna, czy tam makijażowa, mniejsza o to ... dziewczyny  dzielą się poradami, wskazówkami, jakie linię malować pod jakim kątem się pudrowac i inne takie ogólnie nic ciekawego czy nowego, aż tu nagle 12 letnia, podkreślam 12 letnia dziewczynka (specjalnie sprawdziłam jej profil) wstawia zdjęcie 'artystycznego makijażu oczu' a tam 5 cieni, dwie kreski, nieważne, że to wszystko krzywe i niezblendowane.... ona się pyta co poprawić .... 12 letnia dziewczynka, która dopiero co od ziemi odrosła i ona już nakłada na siebie tonę cieni, pudrow i innych mazideł...teraz powstaje pytanie ... po co ?
 A no otóż po to, aby czuć sie lepiej i doroślej. Nikt nie lubi być szarym nudnym człowiekiem no nie ?
Gdzie wasza kreatywność drodzy Państwo!
Tak chwilę zastanowilam się nad tym zdjęciem i sama się zastanowiłam co kieruje takimi osobami...Z głupoty czy z głupoty... ale to nie wszystko...
Komentarze pobiły wszystko... starsze kobiety (po 40 wszystkie równo 10 pań które się wypowiedziała ) zachwalały zazdroscily talentu w tym wieku, ale żadna nie zastanowila sie dlaczego 12 letnie dziecko nakłada na swoją twarz  tyle produkt w takim młodym wieku i przy tak młodej cerze...ludzie halo pobudka ... serdecznie pozdrawiam Panie które lubią jak ich dzieci mają wiecej tapety od nich 👌✌
Do czego zmierzam... A otóż do tego jak otaczający nas świat wirtualny, media, portale społecznościowe, a zwłaszcza wszystkie gwiazdy z instagram z 'idealnym życiem ' są odbierane przez młodszych odbiorców... wszyscy chcąc je  naśladować, być jak one, mieć ich życie, dom pieniądze faceta. Jak by się nad tym głębiej zastanowił to to jest przerazajace ...kto niechcialby żyć w tak idealnym świecie... ale jakże złudnym jednocześnie. To tylko zdjęcia...
Zastanówcie się moje drogie dwa razy, bo nasze społeczeństwo zmierza w niebezpiecznym kierunku... gdzie są te dzieci, które się bawią i biegają na przerwach, a nie przesiadują w łazienkach i poprawiają pomadke. ..



Poprzednie wpisy
Instagram?! 🤫🙈🙉
Makijaż na Halloween 👾🖤💄
Jesienny klimat...? |pogadanka&inspiracje

Zmiany, zmiany i instagram?!

Zmiany, zmiany i instagram?!






Zacznę jak należy...czyli się przywitam-dzień dobry drodzy czytelnicy, witam i pozdrawiam, a teraz czytajcie.
Informacje, informacje i jeszcze więcej informacji!
Postanowiłam to wszystko (blogowe sprawy i prowadzenie tego miejsca) uporządkować i rozwinąć  jeszcze bardziej niż dotychczas. Co Wy na to? Ciekawi?
To czytajcie dalej bo to nie koniec niespodzianek. Z tego też powodu narzuciłam  sobie deadliny, aby jeszcze bardziej się zmotywować do regularnego pisania dla Was.
Od jakiegoś czasu wspominałam wam, że szykują się zmiany i kilka nowych projektów pojawi się na blogu. Teraz mogę wam jeden zdradzić, a mianowicie mowa o Instagramie do bloga. Zapewni on szybszy kontakt z wami, ale także nareszcie mam wystarczającą ilość czasu, aby to prowadzić tak jak chciałam i sobie założyłam. Wy także korzystacie na obserwacji gdyż jako pierwsi będziecie wiedzieli o nadchodzących wpisach 😉
I właśnie tam możecie zapoznać się z rozpiską wpisów na listopad, zapraszam was serdecznie.
Trzecie, już ostatnia rzecz na dzisiaj to duży projekt, który pochłania większość mojego czasu od kilku miesięcy. Jednak TUTAJ wam nic nie zdradzę, ale wypatrujcie uważnie bo na Instagramie z pewnością  się coś pojawi i to wkrótce... 😉

Miłego dnia!

Kilka inspiracji na poniedziałek ❣️











Dark is beautiful...

Dark is beautiful...

Hej kochani,

Dzisiaj nietypowo, bo w klimacie halloween, troszke mrocznie i ciemno...
Kto z was lubi mroczne klimaty?
Długo rozważałam  czy wogóle  coś takiego robić, ale doszłam do wniosku czemu nie...
Makijaż całkiem nie w moim stylu, coś nowego, ale uważam, że efekt końcowy wyszedł całkiem fajnie, koniecznie piszcie co myślicie!
Bez zbędnego przedłużania zapraszam was do efektów, które wyszły spod mojego pędzla.
















Do następnego! 

Made by autumn...

Made by autumn...








Hej kochani,

Co myślicie o jesieni, która tak ladnie się rozgoscila? Uważam, że jesteśmy rozpieszczani, prawda?
Dzisiaj wejdziemy w jesienny klimacik tym  postem, koniecznie napiszcie co lubicie najbardziej w tej cudownej porze roku, obiecałam sobie, że mniej będę narzekać na pogodę i nie pozwolę się zdemotywowac! Polecam gorąco pozytywnie się nastawić, a zobaczycie odrazu będzie lepiej...chyba.
Zapraszam na pierwszy jesienny wpis, zaczniemy delikatnie ale i klimatycznie
A wy co robicie podczas jesiennych wieczorów?




Od dawna mam ochotę na czerwone buciki ale nadal zbyt mało odwagi...




Dobre książki na jesień-najlepszy okres aby nadrobić zaległości w lekturach




Wy też już przezucacie się na ciemniejsze kolory ust ? Bo ja już się stesknilam za odcieniami biodrowego!



Coś dobrego i słodkiego na chłodne wieczory do kawki i książki zawsze w cenie


Kawa i jeszcze więcej kawy
'


Ciemne pazurki to podstawa w okresie jesiennym... A Wy jaki kolor najczęściej nosicie?



Jak usta to i oczy, a co za tym idzie -cienie i odcienie burgundow, pomarańczy i generalnie ciepłych odcieni -moich ulubionych.



I tak jest najlepiej !


Świeczki to chyba moja ulubiona rzecz jeśli mowa o leniwych wieczorkach pod kocykiem z serialem czy dobrą książką.

Do następnego !
DIY peeling na jesienne dni

DIY peeling na jesienne dni

Hej kochani,
Na wstępie chcę wam podziękować za tak ciepły odbiór poprzedniego wpisu czyli testu podkładu, jeśli jeszcze nie widziałaś to serdecznie zapraszam, nic straconego!
Aaaaa teraz przejdziemy do dzisiejszego postu, którego przyznaje dawno nie było, a które bardzo lubie dla was tworzyć. Lubie sie pobawić i własnoręcznie coś stworzyć, wielka satysfakcja.
Z tego też tytułu przygotowałam dla was peeling do ust domowej roboty.
Po co płacić po kilkadziesiąt złotych za mały pojemniczek produktu skoro możemy zrobić same swój za kilka!
Zapraszam i do dzieła

Czego będziemy potrzebować?



  • Głównego składnika czyli cukru, może być to cukier zwykły biały, a możemy także wykorzystać trzcinowy.
  • Następnie coś do połączenia czyli olej/oliwa.
  • No i dodatki jakich dusza zapragnie, wystarczy dobrze poszukać w kuchni. Ja postawiłam na płatki kokosowe i cynamon.
  • Mały pojemniczek na peeling, może być opakowanie po pomadce. 




No to teraz łączymy wszystko.

Cukier+olej




Cukier+olej+ wiórki 




cukier+olej+wiorki+cynamon





Napełnianie wcześniej przygotowanego naczynka




I otrzymujemy gotowy peeling.

Piszcie koniecznie w komentarzach czy lubicie tego typu wpisy i co chcielibyście zobaczyć w moim wykonaniu.

Do następnego!


Dobry i tani?!| Test podkładu

Dobry i tani?!| Test podkładu









Hej kochani,

Dużo się ostatnio u mnie dzieje zarówno dobrych jak i tych mniej przyjemnych rzeczy, ale na tym chyba polega życie...że nie zawsze jest tak kolorowo jakbyśmy tego chcieli, prawda?
Ale to może innym razem wam opowiem o zmianach, które pojawiają się u mnie, ponieważ dzisiaj mam dla Was coś innego. Mianowicie wpis, a raczej mozna nazwać to już serią, którą bardzo lubicie i śledzicie z zainteresowaniem czyli wpisy z testami podkładów. Kilka testów już się ukazało i cieszą się bardzo dużą popularnością wśród moich czytelników. Zwłaszcza jeden-ten pierwszy,  który ukazał się dobre kilka lat temu i jest czytany do dzisiaj, ma ponad tysiąc odsłon,  jeden z pierwszych wpisów na tym blogu, nie ukrywam,  że jakość wpisu pozostawia dużo do życzenia, ale lubicie do niego wracać. Myślałam żeby go nie odświeżyć troszkę , co myślicie? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu!
No ale przechodząc już do konkretów to dzisiaj mam dla Was całkowitą nowinke i oczywiście test specjalnie dla was z pierwszej ręki. Dobra do dzieła
Werbel proszę... przed państwem podkład JOKO.

Dla kogo podkład?


Z całą pewnością dla osób, które nie potrzebują dużego krycia, lubią rozświetlone wykończenie, brak maski to jego wielki atut no i oczywiście piękna matowa buteleczka, ktòra prezentuje się bardzo elegancko. Producent dodatkowo ułatwia nam użycie  i pomyślał o pompce co jest bardzo wygodne przy aplikacji produktu.
Jego lekka formuła może być atutem ale i  minusem dla osób, które potrzebują większego krycia. Podkład idealny na co dzień, nie zapycha, ładnie rozświetla buzię i ma w 80 procentach matowe, pudrowe wykończenie, wiec nawet po kilku godzinach ten delikatnie rozświetlony efekt nie sprawia, że świecimy sie jak latarnia morska :)












Co mogę więcej powiedzieć.... mi ten produkt bardzo fajnie na co dzień się sprawdza, ładnie rozprowadza, nie robi zaciekòw, co najważniejsze NIE OKSYDUJE i do tego ładnie prezentuje się na toaletce.

Kolejny jego plus? Ładnie ujednolica buzie w jedną, spójną całość jak możecie to zobaczyć na poniższym zdjęciu. Niektòre podkłady widać z daleka...że jednak mamy coś na tej twarzy, a w jego przypadku wszystko wypada bardzo naturalnie.

Jeśli szukacie fajnego, lekkiego podkładu z pudrowy wykończeniem to przyjrzyjcie się temu, bo może to będzie wasz kolejny ulubieniec?







Na zdjęciach zobaczycie bardzo dobrze jak lekkie ma krycie, bo walczę ostatnio z niedoskonałościami, z którymi on też próbował, ale nie do końca mu to wyszło.
Koloryt został ładnie wyrównany, nosek przypudrowany, więc podkład zadanie wypełnił!








Jak możecie zobaczyć zdjęcia sie od siebie różnią ale wykonywałam je specjalnie w różw ykonywalam, abyście mogły dobrze się przyjrzeć temu podkladowi z każdej strony i w różnym świetle. 

Pozostałe wpisy z testami podkładów:



Do następnego! 
Koniecznie piszcie swoich pokładowych ulubieńców ;)
Daj skórze oddychać!| Kremy BB na upały

Daj skórze oddychać!| Kremy BB na upały





Hej kochani,

Ciepło, przyjemnie, po trzydzieści stopni, w końcu nie trzeba wyjeżdżać z Polski, żeby poczuć prawdziwe lato. Jednak jest pewna kwestia o której należy pamiętać w te ciepłe dni, a mianowicie nasza skóra. 


Przy codziennym makijażu i już nie ważne czy cięższym czy lżejszym, powinnyśmy zadbać o odpowiednią pielęgnacje twarzy, a dopiero potem nakładać na siebie podkłady, pudry, róże i inne kolorowe mazidła.
Osobiście jestem za rozwiązaniem nieco lżejszym, a mianowicie kremy BB czy CC, które na upalne dni zwłaszcza dla cery problematycznej są złotym środkiem. Po całym dniu noszenia podkładu moja cera nie wyglądała wieczorem dobrze, pojawiały się nowe wypryski, problemy i plamki, które goiłam, ale na następny dzień znowu osłabiałam ich kondycje ciężkim makijażem w, którym cera była zapchana i przykryta różnymi fluidami. Odkąd przekonałam się do kremów BB i ich fajnego wykończenia, ale także ich głównej zalety, którą jest brak nowych zmian na buzi nie sięgam po nic innego.
Tego lata był to dla mnie ratunek.
Jednak przejdźmy do porównania nowej formuły kremu BB z Under Twenty, bo właśnie tego będzie dotyczył dzisiejszy wpis.

Zapraszam do obserwacji i dalszej lektury! ;)

Serii Under Twenty zaczęłam używać jeszcze jako mała dziewczynka, która zaczynała swoją przygodę z kosmetykami i jako pierwszy 'podkład' mama kupiła mi właśnie krem BB.To było coś, strasznie mnie to ekscytowało, że będę mogła malować się jak mama! Używałam go baardzo długo i dobrze mi służył, jednak wiadomo, im starsza tym ciekawsza i zaczęłam używać innych produktów, a mianowicie na horyzoncie pojawiły się podkłady, które nie koniecznie wybierałam dobrze- ale to chyba każda z nas ma na koncie wpadkę z kolorem i zbyt duża ilością pomarańczowego pigmentu :)
Ale do rzeczy...
Jakiś czas temu wyszła nowa, odmieniona formuła starego dobrego kremu BB z Under Twenty.

Co się zmieniło? Co wyszło na gorsze lub lepsze? Przekonajmy się...


Oba są antybakteryjne i matujące jednak ten efekt nie powiedziałabym że jest do końca taki w 100% matowy, raczej pokusiłabym się tutaj o słowo ładnie rozświetlający, nie ma w sobie żadnych drobinek brokatu ale wygląda ładnie na buzi i wtapia się w skórę.
Ten nowszy model dostał filtr 10 SPF czego nie można powiedzieć o tej starszej wersji.
Obie wersje są płynne i raczej w  tonach żółtych.
Na zdjęciu swatche są w tych samych odcieniach - naturalny 02




Jednak co ze statystykami?


  • Otóż na pierwszym miejscu wykończenie matowe, które jest na poziomie 72%, z czym się niestety muszę nie zgodzić gdyż dla mnie to jest 30/40 % co najwyżej.



    • Nawilżenie- tutaj z całą pewnością ten aspekt został bardzo dobrze podniesiony z 81% na 94%i faktycznie tak jest. Kosmetyk nie wysusza naszej skóry twarzy, nie podkreśla suchych skórek czy problematycznych miejsc.



    • Nadawanie naturalnego wyglądu skórze- 3x TAK! ładnie się wtapia, nie odcina i wygląda baaardzo naturalnie, nawet na tej problematycznej i zaczerwienionej buzi.

     No i ostatni punkt czyli

    • wyrównywanie kolorytu skóry- no i tutaj także muszę się w pełni zgodzić, gdyż faktycznie tak jak product piszę w większości dobrze nałożony produkt daje rade ten koloryt wyrównać na całej powierzchni, nie wchodząc w zmarszczki mimiczne czy pory. Nie zapycha, nawilża i dobrze się rozprowadza, nawet bez użycia pędzla czy gąbeczki, wystarczą palce- pod wpływem wytwarzanego ciepła ten krem jeszcze lepiej dopasowuje się do naszego koloru. 





Co najważniejsze? 

Nie oksyduje i wygląda dobrze przez cały dzień!
Myślę, że warto przyjrzeć się temu produktowi i wypróbować, zwłaszcza że nasze upały się nigdzie nie wybierają i wrzesień ma być równie piękny :)







Gdzie mnie znajdziesz?

We heart it- More inspiration
Pinterest- Come on!
Bloglovin- Follow me here :) / and here ...
Copyright © 2014 Life is just one , Blogger