Ulubieńcy podczas kwarantanny||The Ordinary

Ulubieńcy podczas kwarantanny||The Ordinary

Hej,

Dawno nie było ulubieńców i perełek wśród perełek, ale i chłamu, na który często trafiamy, dlatego przychodzę z odsieczą!
Wykorzystajmy czas który i tak spędzamy bezczynnie przeglądając instagrama na trochę czytania i przegląd fajnych rzeczy w pielęgnacji :)
Jeśli już tu jesteś to będzie mi BARDZO miło jak zaobserwujesz, aby być na bieżąco i wpadniesz na insta -wszystkie linki na dole!

Przejdźmy do rzeczy!

Na pierwszy rzut zajmiemy się produktem z The Ordinary na które ostatnio jest ogromna 'moda' i  panuje zachwyt ze strony dziewczyn. U mnie aktualnie na tapecie jest serum z 23% witaminą C, które idealnie sprawdzało się w okresie zimowym i teraz wychodząc z kwasów fajnie uzupełnia i wykańcza pielęgnację przeciw trądzikową.
Jednak jest jedno 'ale'- trzeba z tymi produktami uważać, zwłaszcza z kwasami i witaminą C.
Używając tych produktów nie świadomie można zrobić sobie ogromną krzywdę, więc dziewczyny ostrożnie!

Chętnie w komentarzach poczytam wasze spostrzeżenia i ulubieńców z tej firmy piszcie koniecznie ;)

Zastosowanie i zalety:

-polecane do rozjaśniania blizn potrądzikowych i wszelkich przebarwień
-łatwy w stosowaniu
-konsystencja jest akurat ciekawa, bo forma jest kremu, ale po nałożeniu produkt jest odczuwalny jako taki bardziej pudrowy, a im bardziej pracujemy z nim to zaczyna zmieniać się w tłusty filtr, który się wchłania po chwili.

Pojemność: 30 ml
Cena: 25 zł-->cosibella






Na drugim miejscu również pojawi się serum rozjaśniające z polskiej firmy kosmetycznej AVA Laboratorium z serii White Skin serum-maska.
Tego produktu używam zdecydowanie dłużej niż serum z The Ordinary i w 100% mogę Wam go polecić, bo faktycznie działa :))
U mnie zostały bardzo fajnie wybielone blizny po trądziku, jak znajdę to wrzucę Wam zdjęcie przed i po!

Serum jest zamknięte w szklanej buteleczce z plastikowym aplikatorem, który ułatwia aplikacje.
Jak możecie zauważyć zużyłam prawie całą buteleczkę.
Jednak jest to produkt z tego cyklu, gdzie przynajmniej u mnie nastąpiło przyzwyczajenie skóry do produktu i byłam zmuszenia odstawić serum na chwile około 2/3 tygodni, a następnie wprowadziłam je ponownie, aby efekt znów zwalił z nóg!
Polecam ten zabieg jeśli nie widzicie efektów po dłuższym stosowaniu kosmetyków.


Przez tę pogodę, gdzie jeden dzień jest 15 stopni i pełne słońce rano pada śnieg moje usta wysuszyły się i na pomoc przybyło słynne jajeczko, którego raczej nie murze nikomu przedstawiać ;)


Kolejni ulubienic to dwie maski!




Nivea jednominutowa biała glinka i magnolia to fajne rozwiązanie  w wieczornej pielęgnacji bez wydłużania tego procesu, bo przy tym produkcie potrzepujemy MINUTY.
Jednak tutaj trzeba uważać ponieważ łatwo można doprowadzić do przesuszenia skóry na buzi przetrzymaniem produktu.

Pojemność: 75ml
Cena: 10 zł


I teraz czas na hit który pokazywałam Wam na moim instagramie, a mianowicie mowa o masce z Apis seria Detox.

Detoksykująca maska żelowa z węglem bambusa i jonizowanym srebrem.
Sam tytuł ciekawy, zachęcają i wręcz bajkowy srebro bambus i to w żelu?!

Konsystencja produktu jest baardzooo przyjemna bo to nie jest taki typowy zimny i mokry produkt, lecz bardzo przyjemny, lekki  żel o czarnym kolorze.
Efekt 'PO' bez ściągnięcia, bez wysuszenia skóry, lecz z pewnością nasza buzia jest ładnie oczyszczona, a stany zapalne załagodzone, bez zaczerwienień co było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem!

Skusiłam się na ten produkt właśnie
ze względu na srebro, które działa antybakteryjnie, ale także na zieloną herbatę, która moja skóra kocha i uwielbia oraz czystek i irys czyli składniki uzupełniające.
Co prawda użyłam jej dopiero kilka razy jednak zakochałam się w efekcie po pierwszym razie.
Z całą pewnością polecam zwłaszcza dla cer problematycznych.





Wpadaj na insta po więcej-->KLIK

Poprzednie wpisy, które Cię ominęły:
FILMY NA WOLNY WIECZÓR
5 THINGS TO WATCH ON NETFLIX THIS SUMMER
#INSPO MONDAY| NOWY TYDZIEŃ-NOWE MOŻLIWOŚCI!

Koniecznie piszcie co chcieliście tutaj zobaczyć w najbliższym czasie 

Do następnego!

xoxo




#Inspo Monday| Nowy tydzień-nowe możliwości!

#Inspo Monday| Nowy tydzień-nowe możliwości!






Hej,

Przygotowałam dla Was inspiracje te najlepsze oczywiście. Lubicie te posty więc łapcie dawkę motywacji i inspiracji na poniedziałek- nowy tydzień! Kto się cieszy z nadchodzącego tygodnia?!
Mnie czeka nadrabianie zaległości z uczelni, bo przez chorobę trochę się ich zebrał, ale nie ma co narzekać słoneczko świeci, więc lecimy bo motywacja ogromna, a jak u was? Jak zaczęliście trzeci miesiąc w 2020 r.? Piszcie na dole ;) 









Do następnego!
xoxo

Poprzednie wpisy, które Cię ominęły: 
Joker-upadek człowieka w społeczeństwie
Pisanie do zeszytu czyli dorosłe życie jest do bani...
Sekret dobrego konturowania| Makijażysta Jenifer Lopez!



Pisanie do zeszytu czyli dorosłe życie jest do bani...

Pisanie do zeszytu czyli dorosłe życie jest do bani...




Hej,

Pewnie macie sporo pytań ...ale wracając tu, liczyłam się z tym...

Dlaczego mnie nie było? Co robiłam? Czemu zniknęłam na tak długo?

I nie, nie jest to kolejny wpis zdesperowanych 'blogerek' w którym to bodajże mnie oświeciło i zatęskniłam za weną czy natchnął mnie duch hobby.
Owszem tęskniłam za pisaniem- tym co kocham, dzieleniem się swoimi myślami na forum 'publicznym'- może nie dużym, ale właśnie za to Was kocham :)

Jestem tutaj z Wami koło 5 lat i nie miałam nigdy takiej 'przerwy', jednak teraz po prostu musiałam to zrobić i tym razem postawić siebie ponad wszystko.
W moim przypadku sprawdza się powiedzenie, że pisanie leczy duszę i umysł oraz odciąża z natrętnych myśli.
Nie mam zamiaru Wam się tłumaczyć, bo nie po to jest ten wpis, jednak chce wam nakreślić
sytuacje, bo mimo wszystko z tego co widziałam to zaglądaliście tutaj, co tylko utwierdziło mnie w powrocie.
Ten rok nie zaczął się dobrze... Zmarły dwie bliskie mi osoby, sesja wyssała ze mnie ludzkie chęci do czegokolwiek, różne sytuacje i nadmiar pracy dały mi nie lada kopa.
Stąd decyzja o zadbaniu o siebie i uporządkowanie spraw w nowym roku.



W momencie, gdy powinnam siedzieć nad książkami powtarzając materiały z wykładów to piszę dla was te kilka słów... Dlaczego?
Nie mam pojęcia, ale wewnętrzna potrzeba jest silniejsza...chyba...
Właśnie za to kocham to moje małe miejsce, że do niczego ono nie zmusza i tak było od początku, mogę być tu sobą i dla siebie...
Metoda naprawy pisania do zeszytu mi bardzo pomogła i to nie raz nie dwa, jednak o tym w innym wpisie, jeśli chcecie więcej o tej metodzie poczytać dajcie znać!

Jestem niczym Justin Bieber wracający po 4 latach...tyle, że ode mnie dostaniecie płyty o cierpieniu  ;)

Do następnego,
xoxo
Joker-upadek człowieka w społeczeństwie

Joker-upadek człowieka w społeczeństwie


Hej

Miałam przyjemność uczestniczyć w seansie filmowym, który prezentował jedną z najlepszych pozycji Filmwebu na ten moment, tegoroczną perełkę wśród filmów psychologicznych.
 
Dziś omówimy sobie realizacje pozycji- Joker, w którego wcielił się Joaquin Raphael Phoenix. Namówienie aktora nie należało do najłatwiejszych zadań, po wielu miesiącach, prośbach i negocjacjach wszystkie postacie zostały obsadzone.
Po wysiedzeniu ponad 2h doskonale zrozumiałam, dlaczego główny aktor odmawiał wcielania się w tę rolę, jednak do tego przejdziemy zaraz, najpierw trochę faktów...

Todd Philips zebrał brawa na stojąco przez ponad 8 minut dla Jokera!


Projekt Todd’a Philipsa, który został wyróżniony na 76. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, dodatkowo otrzymał wyróżnienie w postaci statuetki Złotego Lwa (ustanowiona nagroda tamtejszego festiwalu)
Film zebrał mnóstwo pochwał i aplauzów, po zakończeniu brawa bito przez dobre 8 minut, widzowie nie mogli się nachwalić komiksowej ekranizacji superbohatera w mrocznym wydaniu- takie przyjęcie przez widownie jest ogromnym wyróżnieniem dla twórców. Po premierze internet został zalany informacjami, wzmiankami czy początkującymi memami
W następnej kolejności film poleciał do Torono na miedzy narodowy festiwal, przez co my nadal czekamy. Jednak nie długo bo u nas Joker zawitał już na początku października! Ahh wszyscy zachwyceni, zniecierpliwieni bieg do kin!

Obsada fantastyczna;
Joaquin Phoenix- Joker
Zazie Betz- sąsiadka
Robert De Niro- prezenter-Murray Franklin
Frances Conroy- Penny Fleck

Rozwinięcie słynnego Suicide Squad?




Idąc na długo wyczekiwaną produkcję troszkę niestety muszę się przyznać, że wstępny zarys sobie wyrobiłam- nie dało się ominąć napływających z każdej strony wiadomości o tej produkcji.

Skąd pomysł? 
Otóż pamiętacie zeszłoroczny Suicide Squad? To już było genialne, jednak zgodnie wszyscy twierdziliśmy, że wątek Jokera i Harley był zbyt wąski i chcieliśmy więcej!
Niestety uważajcie, bo to myślenie może zgubić! Nic z tych rzeczy nie mamy w nowej odsłonie Jokera.

Tutaj poza aspektem psychologicznym i dramatem mamy wątek powiedziałabym biograficzny?
Zaczynamy od podstawy umysłu Arthura, poznajemy jego życie, jego myśli, choroby i zwyczaje. Obserwujemy wiele zachowań społecznych, które maja wpływ na to kim staje się w późniejszym czasie, jak kształtuje się jego nowo wykreowana postać. Film wywołuje bardzo silne emocje i refleksje na temat samego bohatera, pokazuje upadek normalnego człowieka. 
Społeczeństwo ze względu na jego styl bycia odsuwa się od niego, codzienność nie ułatwia życia, a problemy w głowie rozrastają się i rzucają cień na prawidłowe postępowanie...Z każdym dniem ciężar, który jest wtaczany pod górę staje się coraz cięższy dochodzimy do momentu, gdy obserwujemy staczający się zarys w dol, nie możemy nic zrobić, każdy ruch będzie niekorzystny, niepotrzebny. 
 
Szczerze?
Przez pierwszą połowę czekałam na kulminacyjny  moment, kiedy w końcu bohater wpuści swoje alter ego i nastąpi przemiana oraz ukazanie prawdziwego Joker’a.
Wiele czynników złożyło się na ten moment; stopniowa utrata świadomości, zatarcie granic między dobrem a złem, śmierć bliskich, odstawienie leków…
Produkcja ukazuje kulisy powstania i wykreowania Jokera, proces tworzenia twarzy Gotham, tego jak jednym czynem jednoczy sobie pół miasta.

Ciekawostka?
Bardzo fajne nawiązanie do poprzednich części, gdzie możemy znaleźć postać wyrachowanego zabójcy Gotham, zabójstwo rodziców Bruca Wayn'a, późniejsze powstanie batmana, cała ta otoczka, chęć zemsty na Jokerze za rodziców...Bardzo fajnie, że producenci o tym pomyśleli i wpletli taki mały smaczek. Jak sam producent powiedział w jednym z wywiadów, gdy został zapytany o kontynuacje (podstawiono nam wyraźne podstawy do dalszej części tym razem z udziałem mrocznego rycerza)- to pytanie padło i wisi w przestrzeni, to tworzy krążące pytania i rosnące podekscytowanie.

A wy już widzieliście nową produkcje i odsłonę Jokera? Jak wrażenia? Koniecznie piszcie na dole ;) 

Miłego dnia!

Do następnego!









Sekret dobrego konturowania| Makijażysta Jenifer Lopez!

Sekret dobrego konturowania| Makijażysta Jenifer Lopez!

 

Hej,

Nastał czas na drugą część wpisu o bronzerach i konturowaniu, wiec zanim zasiądziesz z pędzlem w ręku przekonaj się najpierw czy, aby na pewno odpowiednio się do tego zabierasz, a przede wszystkim czy grasz w duecie z odpowiednio dobranym kosmetykiem. To wszystko, oraz kilka trików podpatrzymy u Scota Barnsa czyli makijażysty JLo.


Zapraszam do czytania, a zanim jeszcze, to wszystkich nowych zapraszam do obserwacji bloga ;)
(Motywacja i wsparcie gwarantowane, a co za tym idzie, moja mała fabryka tekstów jeszcze szybciej będzie wypuszczać nowe treści.)

Temat konturowania jest bardzo obszerny, a sama czynność uwielbiana przez kobiety. Lubimy troszkę oszukiwać tych już i tak biednych facetów poprzez chociażby właśnie makijaż, optyczne wyszczuplenie buzi, podkreślenie kości jarzmowych, powiększanie oczu, ust za pomocą naszych kolorowych kredek.

Mamy dwie szkoły konturowania na sucho i na mokro w zależności jakich produktów używamy.



 Czego potrzebujemy do konturowania ?


Różnica w obu zabiegach polega na doborze kosmetyków.
W pierwszym przypadku wybieramy produkty płynne, kremowe te w sztyfcie, które zapewnią nam mocniejszy efekt. Do roztarcia będziemy używać gąbeczki lub mocno zbitego pędzla aby efekt nie rozmył się zbytnio tylko pozostał utrzymany w linii.

Natomiast w drugim przypadku zapatrzymy się we wszelkiego rodzaju suche produkty, pudry, które pozwolą nam na zakrycie naszych partii i oświetlić inne, aby uwydatni nasze pozytywy i partie, które lubimy w swoim kształcie twarzy.

Z produktami typu sztyft czy płynny produkt  to zdecydowanie więcej pracy i precyzji, produkt przy złej aplikacji może pozostawić brzydkie plamy i zniszczyć cały makijaż.








Spektakularny wygląd Jennifer Lopez- co jest tajemnicą?


Otóż oprócz ciemnej karnacji, która działa tutaj z całą pewnością na korzyść gwiazdy, rozwiązanie jest całkiem proste. 
Jedno słowo 11 liter- Jednolitość.

Jej makijażysta uwydatnia atuty, a ukrywa niechciane partie, wie jak operować pędzlem oraz skupia się przede wszystkim na konturowaniu tak aby w kamerze/aparacie całość prezentowała się naturalnie, a jednocześnie nieskazitelnie.

Wracając do magicznego słowa to zauważmy, że jej makijaż za każdym razem  wygląda praktycznie tak samo, jest stonowany, przeważają ciepłe odcienie. Czasami na większych galach możemy zauważyć coś fantazyjnego na oku, ale też raczej nie są to szalone kolory tylko raczej brokat, złoto, smoke eye.
Zawsze jak widzę ciepłe brązowe makijaże to mam przed oczami Jennifer.
Jednak przyjrzyjmy się temu bliżej i przeanalizujmy co tam się dzieje. 




Głównym zabiegiem jest tu efekt wykonturowanej twarzy, rozjaśnienie czoła oraz okolicy pod oczami, brody i miejsca pod kośćmi jarzmowymi. Bronzer został nałożony na kości, nos oraz czoło. Buzia za każdym razem jest idealnie wykonturowana.





Nie ma różu, rozświetlacza- absolutne minimum, usta bardzo jasne, nude, które ujednolicają jeszcze bardziej całość, jedyne szaleństwo to mocniejsze oko z doczepionymi rzęsami, które grają tutaj pierwsze skrzypce.
Czy to nie wygląda subtelnie i naturalnie?
Nie mamy tutaj żadnych ostrych linii, czy haczykowatych brwi, dalibyście Jennifer te 50 lat?

Do następnego!

Poprzednie wpisy, które Cię ominęły: 
  Każdy z Nas potrzebuje momentu wyzerowania| Wrzesień w przemyśleniach 
Ulubieńcy z drogerii za grosze|wrzesień'19  
Jesienne trendy w makijażu na 2019 r.  






Jesienne trendy w makijażu na 2019 r.

Jesienne trendy w makijażu na 2019 r.

Hej,

Jesień rozgościła się już na dobre, chłodne dni, deszczyk, a nawet ostrzeżenia przed huraganem, tak tak ludzi z chodników ma porywać...!

No ale takie uroki naszej Polskiej jesieni, nie zapowiada się by było pięknie, złoto i kolorowo.

Sezon na -wieczorki pod kocykiem- oficjalnie uważam za otwarty!

Kto się cieszy? Bo szczerze to mi już trochę brakowało takiego przytulaśnego klimatu.


Jednak dziś mam dla Was kilka jesiennych inspiracji makijażowych w tym sezonie.
Oczywiście znów powrócił błysk i glitter, może nic nowego ale na pewno fajnego!
Cała frajda opiera się na tym, aby w subtelny sposób zabłyszczeć- wiem, że jedno  powinno wykluczać drugie jednak nie tym razem.
Delikatna, jednolita tafla na powiece lub w kąciku, dzięki czemu oko wizualnie się powiększa i zabieg ten wprowadza efekt świeżości.

Jednak tego sezonu nie stawiamy na ostre, wyraźne linie, wszystko powinno być całością i jednością, gdyż słowem klucz tego sezonu jest Jednolitość.
Nie stawiamy na jedną rzecz i ją podkreślamy dążymy do tego, aby makijaż wzajemnie się dopełniał i stał jednym płótnem po którym prowadzimy swój pędzel.

Jednak jeżeli nie jesteście przekonane, aby szaleć od razu, zacznijmy w takim wypadku od małych rzeczy. Co powiecie na brokatowy eyeliner i cienką kreske na linii rzęs?
Przekonajcie się do tego, a obiecuje nie przestaniecie!
Pamiętajcie makijaż to zabawa, nie bójmy się eksperymentować!









Przepis na tegoroczną jesień?

Naturalność+błysk=jedność

Na drugim miejscu nadal królują ciepłe odcienie w których czujemy się dobrze i swobodnie, brązy i pomarańcze oraz burgundy i fiolety to są kolory na jesień 2019!




Spodziewajcie się więcej wpisów z tego rodzaju, gdyż ukaże się jeszcze kilka ;)
Dajcie znać jak podoba się Wam taka krótka seria.

Do następnego!
Natalia 

Poprzednie wpisy;
Ulubieńcy z drogerii za grosze|wrzesień'19  
Każdy z Nas potrzebuje momentu wyzerowania| Wrzesień w przemyśleniach  
Kobiety za siódmym razem odchodzą od swojego oprawcy...|serial na piątek  















Ulubieńcy z drogerii za grosze|wrzesień'19

Ulubieńcy z drogerii za grosze|wrzesień'19





Hej

Przychodzę do Was w ten piękny dzień z wpisem ze sprawdzonymi  ulubieńcami, którzy bardzo fajnie i dobrze mi posłużyli dlatego warto, aby poszli dalej w świat.
Są to kosmetyki za kilka złotych, raczej z tej tańszej półki-perełki wśród chłamu :)
Każda z Nas uwielbia ten moment, gdy odkryła rewelacyjną pomadkę, a jej cena mieściła się w 15 czy 20 zł, a nie zachwyca się produktem za 199,90...Wiadomo, że ten produkt za tak kosmiczną cenę powinien być przynajmniej dobry, a to maleństwo za 15 zł nie musi.

Let's go!

1. Zacznijmy od pielęgnacji i jednego z moich ostatnich faworytów, a mianowicie żelu/peelingu do mycia twarzy ze śluzem ślimaka. Poświeciłam temu kosmetykowi oddzielny wpis, bo jest taki fajny a kosztuje mniej niż 10 zł.

Zalety?
-wydajny
-ładny, delikatny zapach
-fajna, przyjemna konsystencja
-delikatne złuszczenie
- dogłębne oczyszczenie
-dociera do najcięższych miejsc na buzi
-niska cena
-łatwo dostępny-->Hebe
- MAGICZNA funkcja wnikania i wcierania się w problematyczne miejsce.
Nie macie takich stref? Ten kosmetyk Wam udowodni, że jest inaczej, zatrzymuje się i pokazuje gdzie zaraz wam coś wyskoczy, jeżeli nie zadbamy o ten punkcik, ale więcej znajdziecie tutaj--->
Prosto z pólki czyli podejrzane kosmetyki w Hebe? 




Wady
?
.
.
.
:)

Kolejną rzeczą jest coś z kolorówki- tusze do rzęs
Yes,Yes,Yes!
Jak wiecie lub i nie ja zawsze stawiam na mocniejsze podkreślenie oka, w tym celu lubię mieszać maskary ze sobą, aby otrzymać najlepszy efekt.

-> Miss Sporty La$h millionare-extra black




Dla wszystkich miłośniczek tradycyjnych szczoteczek, a nie tych plastików twardych...to będzie zdecydowanie strzał w 10!
Cały czas wychodzą nowe, innowacyjne formuły jeszcze bardziej dziwacznych szczoteczkach a ja nadal stoję murem za ukochanymi tradycjami. Czemu? Nie mam pojęcia szczerze mówiąc, próbowałam nie raz rożnych 'nowoczesnych' maskar jednak nie, zawsze wracałam do ukochanej zwykłej i normalnej.

Przed państwem normalna, nudna i optymalna maskara z tradycyjną szczoteczką!

Zalety?
-wydłużenie
-rozdzielnie
-brak sklejenia
-idealne dotarcie do podstawy rzęs
-cena
-dostępność-> rossman

Wady?
.
.
.
:)

A drugi produkt wypatrzyłam u swojej mamusi, zauważyłam u niej spektakularnie długie i podkręcone rzęsy jak nigdy! Moja mama z reguły nie maluje się mocno, aż tu nagle..byłam w szoku więc podpytałam co daje taki efekt, bo ja też chce, a teraz dziele się z Wami!

Niedoceniana Eveline NeW Mega Size- wydłużająco-podkręcająca mascara.




O ludzie afekt tego cuda jest naprawdę fantastyczny!
Tak tak wiem, psioczyłam na silikonowe szczoteczki, ale dla tego efektu postanowiłam spróbować raz jeszcze, a dzięki nowej formule i miękkiej szczoteczce nie zawiodłam się.

Idąc dalej też natrafimy na kolorówkę, jednak tym razem paletka do oczu, która jest ze mną od 3 lat co najmniej i używam jej praktycznie każdego dnia. Jej test też odkopiecie gdzieś w odchładzaniach bloga, podlinkuje wam go niżej.

TEST PALETY W7-ARABIC NIGHT

Paletka 9 cieni, w porządnym grum opakowaniu- spadła mi już kilak razy więc wiem co mowie i o dziwo żaden cień nie pękł-cud.

Zalety?

-idealne, codzienne kolory
-mobilna, dzięki rozmiarowi możemy ja zabrać ze sobą wszędzie
-cena--> zdobędziecie ją za jakieś 15 zł
-zużycie średnie przy codziennym użytkowaniu
- świetna pigmentacja
- dobre opakowanie

Wady?
-dostępność--> drogeria internetowa, tam szukajcie





Ostatnim odkryciem tego miesiąca będzie metaliczny cień z Hean w płynie.
Uwielbiam błysk i na co dzień też się go nie boje, rozświetlony kącik oka pięknie je otwiera i daje efekt świeżości i najprzyjemniej wyglądamy na 'obudzonych' a wiadomo, że o 6 rano jest ciężko.







Poprzednie wpisy:
Każdy z Nas potrzebuje momentu wyzerowania| Wrzesień w przemyśleniach
Kobiety za siódmym razem odchodzą od swojego oprawcy...|serial na piątek
#Inspiracje| Wolny wrzesień i słowo motywacji na tydzień'19

Copyright © 2014 Life is just one , Blogger