Muzyczny przegląd tygodnia|Luty

Muzyczny przegląd tygodnia|Luty

Hej kochani,

Tym razem mam dla was ulubiony wpis czyli Muzyczny Przegląd Nowości.
Ja lubię tworzyć tego typu wpisy, a Wy uwielbiacie nową dawkę muzycznych inspiracji w jednym miejscu!
Piszcie koniecznie od jak dawna jesteście z tą serią, bo jestem ciekawa. 
A teraz zapraszam Was na pierwszy wpis z tej#serii w nowym roku. 
Jaka serie licie najardziej?

Co mi youtube i spoti podsuneło w tym miesiącu.

1. Oczywiście album Arianny zwłaszcza ostatnia piosenka i ten klimat w tedysku..oh i ahh. Widzieliście już?


2. W ostatnim czasie mocno odpłynełam w remixy i także tutaj macie kilka propozycji-
Cat Dealers




3. The prince karma- later b**ches



4. Love but psycho- przepadłam w tej piosence całkowicie!



5. Monster - 21savage



6.Woman's world Little Mix


7. Oczywiście Bradley i Lady Gaga shallow



Teraz reszta nowości czyli rap

8. Pan Tymek popłynał i wydał nam kilka super numerów, odkryłam go ostatnio i przepadłam po numerze Z ziemi włoskiej do polskiej i włoskim fragmencie...koniecznie sobie odsłuchajcie.


9. Język ciała także Tymek

10. Ona Tymek- teledysk i te ujęcia.. operator dał z siebie 100%!

11. Dobry, stary słoń wrócił i kawałek Teatr Anatomiczny

A wy czego ostatnio namiętnie słuchacie? Piszcie śmiało

W kometarzach zapraszam do odpowiedzi na dwa pytania:
Od jak dawna ze mną jesteś?
Jaką serię lubisz najbardziej?

Ostatnie wpisy, które cię omineły:
ULUBIEŃCY STYCZNIA| 2019 R.
Podsumowanie stycznia
ORGANIZACJA I SKUPIENIE CZYLI SŁOWA NA TEN ROK



 Organizacja i skupienie czyli słowa na ten rok

Organizacja i skupienie czyli słowa na ten rok

W nowy rok wchodzimy w pełni skupieni…


Hej kochani,

Nowy rok, nowe postanowienia, czy już na wstępie zrezygnowaliście?
Ja jakoś w tym roku nie planowałam, nie spisywałam żadnych poważnych i jakże przyszłościowych punktów na swojej złotej liście, które muszę spełnić. 

Dzisiaj sprzedam wam kilka ‘oczywistych’ ale nie używanych zabiegów, które pozwolą się bardziej skupić na celu, nie rozpraszać i osiągnąć założone cele, no bo usiąść, spisać umie każdy to nie wyczyn, ale już z realizacją może być o wiele gorzej. Więc bez zbędnego tracenia czasu, bo w końcu o to nam w tym roku chodzi- aby jak najwięcej czasu zaoszczędzić, a nie zmarnować.


Pierwszy punkt?


Odinstaluj wszystkie niepotrzebne aplikacje z telefonu, brzmi prosto? O nic z tego jak już przyjdzie co do czego to stwierdzicie, że potrzebujecie wszystkiego, uważajcie. Wszystkie rozpraszacze, które zabierają nasz cenny czas.

Ważne, aby pracować w czystej przestrzeni zarówno tej wokół nas jak i tej w naszej głowie.

Numer dwa- magia czasu.


Nie skupiaj się na wielu rzeczach naraz, wszyscy mamy taką samą dobę ani mniej ani więcej, więc wykorzystajmy ten czas dobrze. Wybierzmy w danym dniu te czynności, które rzeczywiście są ważne.



Wiecie czego między innymi nauczyło mnie liceum?
Wyborów… co jest dla mnie ważniejsze.
Wiadomym było, że nie jestem w stanie nauczyć się w jeden wieczór na każdą z 3 kartkówek w pełni i w tym momencie musiałam zdecydować na czym chce się skupić w 100% bo jest dla ważniejsze niż pozostały dwa przedmioty, a z czego zadowoli mnie dwa, które ewentualnie poprawiałam w późniejszym terminie. Nie zawsze było to proste bo coś świadomie musiałam zawalić, ale nie zawsze nasze wybory i decyzje polegają na[ dobre vs złe] bardzo często jest to wybór pomiędzy [złym a gorszym].

Wiecie o co mi chodzi prawda?

Trzy-bałagan a burdel.


Przestrzeń- dbajmy aby nasze mieszkanie, dom, pokój był na bieżąco ogarnięty, a raz porządnie sprzątany.
Widzicie różnice? Czasami wystarczy wynieść dwa kubki do kuchni, aby nasz ‘bałagn’ uciekł a czasami musimy sięgnąć po odkurzacz. Niech podczas pracy czy codziennych czynności bałagan nas nie rozpraszał, abyśmy nie tracili cennego czasu na sprzątanie bo ta czynność nie jest ważniejsza na naszej szali priorytetów, a co gorsza nie może stać się wymówką do tego, aby nie napisać nowego postu, bo jest za brudno na stole…


Cztery- zeszyciki, a chęci.


Organizacja, temat który staje się coraz popularniejszy, powstaje wiele metod organizacji, produkuje się masa innowacyjnych plannerów i kalendarzy, które podobno mają nam ułatwić planowanie, ale...jak nie będziemy zmotywowani i chętni to nawet najładniejszy zeszycik nic nie wskóra tutaj. Także do dzieła!

Pięć- Nastawienie.


Nastawienie… to na pierwszy rzut oka nic wielkiego pewnie pomyślicie, jednak taka mała, niepozorna rzecz, a potrafi zmienić nasz nudny dzień w coś przyjemnego. Wychodząc z domu z nastawieniem że to nie jest nasz dzień, ze nie chcemy, nie mamy ochoty i chcemy zostać w domu to z pewnością nic dobrego nas nie spotka a może stać się wręcz przeciwnie i przyciągniemy pecha.
Dlatego właśnie ważne, aby przed wyjściem z domu ważne jest aby się nastroić muzyka, dobra kawa albo smacznym śniadaniem.

!!!Ostatni sekretny punkt!!!


Najlepsze zostawiłam na koniec czyli sekretny punkt ( jeśli nie dotrwałeś/aś do końca to przykro mi ale się nie dowiesz o tym… czyli moja praca poszła na marne…!) Mam nadzieje ze TY dotrwałes/aś i moja wiara w czytelników nie będzie musiała upaść.

O-D-P-O-C-Z-Y-N-E-K!!!! Jak już wypełnisz wszystkie pięć punktów to usiądź i odpocznij sobie, zasłużyłaś/eś!

Dużo dziś zrobiliście? Powiedzcie to sobie, przeanalizujcie dzień podsumowując go w maseczce i z kubkiem herbatki ( albo winka) i się wyciszcie po całym, długim dniu szykując siły na kolejny.

Co cię omineło w ostatnim czasie!

Szybki początek czyli styczeń za nami.

Szybki początek czyli styczeń za nami.





Hej kochani,

Pierwszy miesiąc w nowym roku już za nami, także pierwsze postanownia, próby czy wyzwania także-mam nadzieję. Łatwo było, trzymacie się czy już kapitalizacja?
U mnie prężnie i pracowicie, co prawda mogło być lepiej, ale mimo wszystko jestem z siebie dumna bo regularnie miałam dla Was wpisy, a widziałam miły odzew z waszej strony. Luty szykuje się jeszcze prężej, czekajcie!

Blog działa prężnie, instagram się rozwija...i na tym zakończymy ten krótki wpis, zapraszam do regularnego zaglądania tutaj jak i na insta, bo tam zapowiadam Wam co się kroi w najbliższym czasie!


Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim

Miłego poniedziałku!
Ulubieńcy stycznia| 2019 r.

Ulubieńcy stycznia| 2019 r.

Hej kochani,

Zaskoczeni? Ulubieńcy wrócili!
Zajeło mi to trochę czasu, ale udało się i oto są, kilka ciekawych pozycji godnych polecenia i wypróbowania. Jesli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszego czytania, jednak zanim przejdziemy do sedna, to chciałabym Wam podziękować za tak pozytywny odbiór ostatnich wpisów, staram się aby treści pojawiały się regularnie. 

W takim razie po krótkim ( jak zwykle) wstępie zapraszam na kolejny wpis typowo kosmetyczny co mi się sprawdziło i dało fajne efekty.

 Pierwsza pozycja to maseczki do włosów z biedronki, które postanowiłam przetestować. Słyszałam o nich sporo dobrego i chciałam przekonać się na swoich włosach. Są one po farbowaniu, jednak w nadzwyczajnie dobrej formie, ale ich ostatnią słabością jest plątanie się za każdym pojedynczym razem w tym samym miejscu- frustrujące.
A może macie jakieś sposby na plączące się włosy, które wyglądają jakby się wplatał cukierek w sam środek? Koniecznie piszcie w komentarzach. Będę wdzięczna z góry.

 Zalety?
cena +
dostępność+
wybór/ rodzai +

 Włosy po nałożeniu są nawilżone, miękkie i co najważniejsze przygładzone bez odstających włosków u nasady. Jednak nie widzę znaczącej różnicy pomiędzy tymi dwiema pomimo, że są one różne.
Nie oczekujmy z drugiej strony dużo za maseczki w takiej cenie, mi się udało je upolować na promocji dwie za 1 zł także... ale myślę, że na wyjazdy sprawdzą się idealnie. Nie zabierają dożo miejsca, a mimo wszystko dobrze odżywiają włosy.







W tym miesiącu ewidentnie chyba postawiłam na pielęgnacje włosów, gdyż kolejny produkt znowu jest własnie w tym celu. Powiem Wam, że moje włosy nigdy nie wymagały jakiejś specjalnej kuracji, dbałam jedynie o dobry szampon, jak mi się przypomniało raz na rok nałożyłam jakiś olejek... zawsze były ładne, nawilżone .... na szczęście...
Tym razem coś bardziej do stylizacji- coś czego nigdy nie robię, moje włosy najzwyczajniej w świecie nie potrzebują żadnych pianek, lakierów czy tego typu ulepszaczy.




Sprey  kupiłam na promocji w rossmanie, dałam za niego coś koło 6 zł, Wzięłam go na przetestowanie. A o to wyniki testów:

Producent pisze tutaj o zwiększonej objętości.

Moje spostrzeżenia?
Z racji tego, że ja naturalnie mam dużo włosów, są one gęste to mimo wszystko byłam mile zaskoczona! Przede wszystkim pięknie pachnie, lekko jakby troszkę owocowo?
Kiedy używamy spray'u na mokre włosy przed suszeniem to
po pierwsze je wygładza, działa trochę jak jedwab, sprawia że włosy się nie elektryzują, a po drugie delikatnie je podnosi i efekt jest zauważalny, rzeczywiście te włosy wyglądają na bujną grzywę.
Bardzo fajny i ciekawy produkt i z pewnością będę używać go dalej. Dzięki niemu włosy przyjemnie pachną i są miękkie po wysuszeniu.



Sporo było pytań pod ostatnim haulem zakupowym z dermokosmetykami, a raczej próśb, abym dała znać jak mi się sprawdzą kosmetyki z tego zamówienia i oto jest, trafił do ulubieńców, gruntownie przetestowany i używam go bardzo często- peeling z węglem! Bardzo fajnie mi służy, daje z siebie 100%
Posiada w sobie granulki, jednak nie podrażniają one naszej buzi podczas rozprowadzania produktu, wydaje mi się, że dzięki zawartości tego węgla, posiada on jeszcze mocniejsze właściwości oczyszczające, cera po spłukaniu jest gładka, napięta bez zbędnych niedoskonałości. Gorąco polecam!



Zalety?
cena+
właściwości/ skład+
działanie na cerę+
dogłębne oczyszczanie skóry +
-----------------------------------------------
Wady?
dostępność -
Niestety ja go nie widziałam w wielu miejscach, a sama zaopatrzyłam się w niego własnie poprzez sklep internetowy także musicie się bacznie rozglądać! Może się wam trafi i będziecie miały okazje go przetestować.


Co dalej? No teraz skoro były maseczki do włosów to musza być maseczki do twarzy.
Tutaj mam dwie, które podbiły moje serce już po pierwszej aplikacji. Wszystkim dobrze znana maseczka z ziaj z szarą glinką- oczyszczająca, uwielbiam to jak działa na moją skórę, pozostawia ją oczyszczoną, bez zbędnego sebum czy błyszczenia. A druga to całkowita nowość dla mnie coś odżywczego- Soraya magia olejków. Ze względu na moją kurację skóra zaczęła mi się przesuszać w strefie T dlatego muszę zadbać o jej dobre nawilżenie. Ten produkt temu sprostał, ładnie nawilżył i zmiękczył skórę.



Na koniec mam Wam do polecenia odkrycie roku!
Mleczko do demakijażu z Lirene, jeśli chodzi o tą kwestie to u mnie bywało rożnie, ale większość produktów się nie sprawdzała u mnie, niestety nie dawały rady zmywać mojego makijażu oka, a nie był on wodoodporny!
Aż do teraz, najlepszy produkt do demakijażu jaki używałam w ostatnim czasie. Naprawdę godny polecenia, dzięki niemu przekonuje się coraz bardziej do dermokosmetyków, a kolekcje się powiększa.
I jestem pełna zaskoczenia bo chyba pierwszy raz efekty zgadzają się z etykietą od producenta...




nawilża- skóra po jego użyciu jest miękka +
nie podrażnia +
zmywa nawet najmocniejszy makijaż- i to jest w 100% prawda...+

Na początku byłam sceptycznie nastawiona przez napis- do każdego rodzaju skóry, wiadomo, że wtedy wątpliwe jest jego działanie skoro nadaje się i do suchej skóry i tej przetłuszczającej się...ale miłe zaskoczenie i z pewnością do niego wrócę kiedy skończę pierwszą butelkę.







I takim oto sposobem dobrnęliśmy do końca, wytrwałyście? 
Jeśli tak to pamiętajcie napisać...
1. Wasze porady i sposoby na plączące się włosy!!
2. Wasze ulubione produkty do włosów, z wyszczególnieniem wszelkiego rodzaju masek i odżywek.

Poprzednie wpisy:
PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH BRONZERÓW 2018
MADE BY WINTER| INSPIRATION 2019| LUŹNA NIEDZIELA
NOWOROCZNY HAUL ZAKUPOWY|DERMOKOSMETYKI+


Made by winter| Inspiration 2019| Luźna niedziela

Made by winter| Inspiration 2019| Luźna niedziela

Hej kochani,
Na dzisiaj mam dla Was coś lużniejszego i przyjemnego dla oka, kto nie lubi ładnych rzeczy? Tylko faceci :)
Po ciężkim tygodniu i małej motywacji na poniedziałek zostawiam wam kika pozytywnych akcentów w tą słoneczną niedzielę.
Dlatego  zapraszam na nowy wpis. Koniecznie piszccie w komentarzach czy pozytywnie nastawieni na poniedziałek jak planowaliscie w nowym roku czy nie bardzo.
Let's go!

'' Nastawienie to mała rzecz, która robi wielką różnicę" 


" Cele są osiągane przez dyskomfort i ciężką pracę. Nie osiąga się ich, ukrywając się w przytulnym miejscu" - cytat jednej z moich ulubionych autorek Colleen Hoover



" Najważniejszą rzeczą jest, aby cieszyć się swoim życiem- być szcześliwym- tylko to się liczy" - Audrey Hepburn


" Twoja pasja czekaja, aż dogoni ją Twoja odwaga" - Isabelle Lafleche


" Mądrość wyboru polega na wyborze jednego z tych nie madrych" 



"Cel to nic innego, jak marzenie z terminem realizcji"




Poprzednie wpisy, które cię omineły:
PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH BRONZERÓW | TEST WIBO DO ZADAŃ SPECJALNYCH
NOWOROCZNY HAUL ZAKUPOWY|DERMOKOSMETYKI+
PODSUMOWANIE ROKU- COŚ SIĘ ZJEBAŁO...|2018
Przegląd najpopularniejszych bronzerów | Test Wibo do zadań specjalnych

Przegląd najpopularniejszych bronzerów | Test Wibo do zadań specjalnych

Hej kochani,

Dzisiaj nietypowo bo bardziej wyszedł z tego poradnik niz wpis, ale może to lepiej - przynajmniej dla Was, przygotowałam recenzje, ale także przegląd najpopularniszych i najlepszych produktów do konturowania minonego roku zarówno na sucho jak i mokro. 
Zapraszam na nowy wpis!
Koniecznie piszcie swój ulubiony typ konurowania i kosmetyk odpowiedzialny za cudwony efekt ;)
Macie ochotę, aby tego typu wpis wyszedł też w innych wersjach np z podkładami czy rozświetlaczami? Koniecznie dajcie znać!

Tymczasem zaczynajmy.

Produkt, który ostatnio testuje to bronzer marki wibo, jeden z nowszych produktów.
Pierwsze wrażenie?
Dość mały produkt także za niska cenę, bo na promocji udało mi się go dorwać za jakieś 6zł, także fajnie, a jakość? Przekonajmy się...


Produkt jest pudrowy, nie moge się przekonać, aby spróbować konturowania na tzw '' mokro'' ale kto wie... może kiedyś...
Mój dotychczasowy bronzer jest moim ukochanym produktem od dłuższego czasu, możecie o nim poczytać w tym wpisie---> TEST PALETY DO KONTUROWANIA CATRICE ale zapragnełam czegoś nowego i w znacznie chłodniejszym odcieniu na zimę. Tym spososbem w rączki wpadł mi ten produkt i powiem Wam, że jestem rzczywiście zadowolona, daje ładny, subtelny i bardzo naturalny efekt, jenocześnie delikatnie podkreśla kości i wyszczupla naszą twarz zachowując jej naturalny kształt bez żadnych załamań.


Zresztą sami rzućcie okiem



































Teraz przejdziemy do rozliczenia, czyli najpopularniejszych produktów do konturowania i zaczniemy od tych droższych.


Na pierwszym miejscu jest wszystkim dobrze znany, lubiany Smashbox i jego paleta trzech produktów do twarzy, jest to także produkt pudrowy. W palecie mamy ciemny odcień do modelowanai twarzy, zaznaczenia konturu oraz jasny pigment, który jest podpsiany jako rozświetlacz jednak znam wiele osób, które używają tego odcienia do zagruntowania korektora pod oczami- ładnie rozświetla strefę pod oczami, nie posiada chamskich drobin brokatu, wiec wydaje się być bardzo praktyczny i wielofunkcyjny zestaw na co dzień. Kilka produktów w  jednej palecie. 


Natomiast w drugim zestawie kolorystycznym - tak są dwa- mamy 3 bronzery w zależności od prefernacji i karnacji, co także jest bardzo fajnym rozwiązaniem. Producent przemyślał sprawę i dzięki temu ten produkt jest tak lubiany i chętnie używany przez dziewczyny. Na sephorze znjadziemy go w cenie 160 zł za 12 gr co wydaje się być sporo jednak tutaj zdecydowanie jakość idzie w parze z ceną. 
Gwiazki: 4,6/5 (oceny 73) 



2. Na pozycji drugiej także jest produkt ze Smashbox'a jednak wersja rozbudowana i zdecydowanie z większą iloscią produktu w jednej palecie. Także zachwalany produkt, nie miałam okazji testować w przeciwieństwie do poprzedniego jednak na sephorze ma świetne opinie. 
Mamy tutaj przede wszystkim większy wybór i możliwość mieszania odcieni ze sobą; dwa odcienie bronzu, dwa błyszczące rozświetlacze o szampańskim i złotym odcieniu, a także znalazło się miejsce na dość neutralny róż i delikatny żółty puder. 
Cena. 195 zł za 11,47g 
Gwiazki: 4,5/ 5 ( oceny 44)




3. Teraz przyszedł czas na paletę od Too Faced- ich produkty są warte każdego grosza, zapach, jakość, trwałość, wykonanie, opakowanie - no aż samo dodaje się do koszyka!

Tutaj już mamy tylko 4 odcienie czekoladowe, nie ma  różu czy rozświetlacza, producent postawił czysto na konturowanie i modelowanie twarzy za pomocą różnych odcieni, pigmentacji i nasycenia koloru. Jednak znalazł się w palecie 'rozjaśniacz' czyli ten jasny odcień, który może posłużuć do podkreślenia modelowania twarzy ciemnymi kolorami, ale także wiele dziewczyn używa go tak samo jak przy pozycji pierwszej w okolicach oczu do utrwalenia kamuflażu. 
Osobiście uważam, że jest to paleta idealna dla kobiet, które na co dzień stawiają tylko na konturowanie twarzy, jej modelowanie, ocieplanie i nie potrzebują do szczęścia różu czy rozświetlacza. 
W zestawie mamy dołączony pędzelek, a obudowa zawiera duże lusterko, które jest bardzo pomocne. Z pewnoscią to będzie strzał w 10! 
Cena: 185 zł
Gwiazki: 4,6/5 (oceny 16) 



4.Teraz chyba nadszedł czas na najdroższą z tego zbioru i największą gramaturą paletę od
Kat Von D, a mowa tutaj o palecie, która powstała w inspiracji malarską paletą, pełną odcieni zarówno ciepłych jak i zimnych. Mamy 6 w pełni matowych kolorów pasujących do większości typów karnacji. Sprawia wrażenie bardzo porządnie wykonanej, solidnej palety, która nie rozwali się po jednym upadku (a wiadomo, że większości z Nas to się zdarza)  
Krycie można stopniowo budować, jednak trzeba uważać, bo z tego co można zauważyć dwa ostatnie kolory z gamy są dosyć intensywne i ciemne, blade osoby raczej nie będą miały pożytku z tych wersji kolorostycznych. 
Dla mnie jak za taką cenę to dosyć duży minus, gdyż dwa kolory nam odpadają zostają tak naprawdę  cztery do użytku z czego tylko jeden nadałby się do konturowania, a reszta raczej do rozjaśnienia twarzy.
Szczerze? Jestem zdziowona, że Kat zdecydowała się na tego rodzaju odcienie, po części rozumiem że jest to bardziej uniwersalne, ale patrzać tak ogólnie to przyznacie, że jest to dosyć ciemna gama, która nie nada się dla każdej z nas (zwłaszcza polek) 
Za tą cenę, powinnno to być mimo wszystko jeszcze bardziej uniwersalne, lub wypuszczone w różnych gamach odcieni. 
Cena. 199 zł za 20,4gr. 
Gwiazdki: 4,8/5 







5. Okey cofam to poprzednie teraz będzie najdroższa i najwieksza paleta do konturowania zawierająca zarówno produkty pudrowe jak i kremowe, jednak także najsłabiej oceniona z tego naszego zbioru tutaj.
Wiecie o której mówie?
Przed państwem paleta Urban decay z Naked. To jest dopiero monstrum kosmetyczne, nie dość że duże to i drogie.
No ale po kolei... Mamy tutaj 3 pudry do konturowania i rozświetlacz, oraz dwa kremowe produkty do konturowania, dwa korektory i rozswietlacz.
Szczerze? nie wiem na jaką cholere wsadzili tutaj korektory no ale taki był najwyrażniej ' innowacyjny zamysł'. Fajne jest w niej to, że rzeczywiscie mamy duży przebieg cieni, opcji, i mieszania, a dodatkowo w ofercie aż dwie gamy kolorystyczne co daje nam szersze pole do popisu swoich umiejętości. To akurat jest bardzo dobrze pomyślane, bo jednak w przypadku Kat Von D ta 'uniwersalnosć' i jedna paleta nie do końca wyszła.
Cena. 239 zł
Gwiazki: 4,3/5 ( 18)




Link: URBAN DECAY Paleta do Konturowania Naked Skin Shapeshifter


6. Na koniec bronzer, który zyskał na popularności dzięki ogromnemu wyborowi gamy kolorystycznej, której chyba nikt nie przebije.
Mianowicie mowa tutaj o Fenty Beauty by Rihanna skinstick.
Ładn opakowanie+
Szeroka gama kolorystyczna ( 20 odcieni)+
Magnetyczne łączenie się produktó z serii+
Cena +
Bardzo pomysłowy i nowoczesny projekt sticka do konturowania wypuszczony przez Fenty Beauty podbił rynek kosmetyczny, wszyscy je kochają własnie za ten wybór ale i cene!
Cena. 105 zł
Gwiazki: 4,4/5 ( 12 opinii)




Link:FENTY BEAUTY BY RIHANNA Match Stix Matte Skinstick

Kochani, jak widzicie, ten post wyszedł dość długi dlatego zdecydowałam się go podzilić na 2 częsci, tutaj macie zbiór tych wysokopółkowych produktów, a niedługo pokaże się zbiór tych produktów drogeryjnych, łatwo dostępnych i przede wszystkim za grosze :)

Do następnego!

5 rzeczy które przydadzą ci się na mroźne dni (edycja: w Polsce)

5 rzeczy które przydadzą ci się na mroźne dni (edycja: w Polsce)







Hej kochani,

Zima nastała pełną parą, biały puch już wszędzie się panoszy… stop to nie tędy droga, dziś przygotowałam dla Was mały niezbędnik na przetrwanie zimy w tym kraju co nie jest łatwe czy przyjemne. Jednak bez obaw poradzimy sobie i z tym wyzwaniem.

Główne założenie? Utrzymanie ciepła

1. ciepły sweterek w ładnym kolorze- praktyczne i stylowe
2. świeczki o ładnym zapachu, żeby chociaż na chwile oderwać się od smogu
3. Książka/ serial, dla oderwania się od szarej rzeczywistości
4. Kocyk
5. coś dobrego i słodkiego do pochrupania przy czytaniu/oglądaniu
6. herbatka/kakao najlepiej na wynos w kubku termicznym, aby czekając na autobus nie zamarznąć
7. Power bank żeby nasz telefon się nie rozładował z zimna...
8. Ładny żel pod prysznic, który umili naszą wieczorną kąpiel i zmyje z nas tą zimną aurę po całym dniu.
9. Poranna ciepłą kawa, która z kolei umili nam chłodny i z reguły bardzo wczesny a na dodatek ciemny poranek.
10. Ciepłe, a zarazem stylowe okrycie wierzchnie w postaci płaszcza, czy kolorowej puchówki.
11. Ocieplacze w ręce buty i gdzie się da!!!
12. Coś na usta i dłonie czyli pomadki i kremy do rak to obowiązek- nie zapominajcie bo grozi wysuszeniem. Polecam gorąco Maść nagietkową prosto z apteki, skuteczność gwarantowana

A tym czasem popatrzcie sobie na zimę, która jest ładna i wręcz zachęca do wyjścia 





Copyright © 2014 Life is just one , Blogger