Dlaczego nie toleruje walentynek? Czyli naciągane Love story.

Dlaczego nie toleruje walentynek? Czyli naciągane Love story.






Hej kochani,

Dzisiaj porozmawiamy sobie na poważniejszy temat a mianowicie na temat Walentynek/ święta zakochanych or whatever, mówcie jak chcecie ale dla mnie ta cała idea nie przemawia.


W tym wpisie dowiecie się czemu nie toleruje świętego Walentego. 

Już dzień przed zaczyna się ‘czerwony szał’ serduszka w każdej formie i każdym wymiarze…
Nadchodzi ten jeden jakże wyjątkowy dzień w, którym wszyscy nagle zaczynają się kochać, wchodzić w związku, wyznawać sobie uczucia, oh jakże słodko! Rzeczywiście ‘słitaśnie’
Wszystkie ciepłe uczucia nagle z nas wychodzą, budzimy się ze snu zimowego, kupujemy masę balonów, czekoladek i innych jakże przecież potrzebnych rzeczy, czyż tak nie jest?

Pewnie chcecie wiedzieć skąd ta moja niechęć do tego całego święta i całego zamysłu?
Jeśli tak to czytajcie wpis dalej a dodatkowo miło mi będzie jeśli klikniesz magiczny guziczek ‘ obserwuj i pozostawisz po sobie ślad ;)
.
.
.
Już? To czytaj dalej! No już nie przeszkadzaj sobie

Nienawidzę wymuszonych sytuacji, spójrzmy na to z boku, jak to wygląda ? Powiedzcie sami, ale obiektywnie…
W jeden dzień w roku nagle wszyscy się kochają i okazują sobie miłość, gorące uczucie i namiętność, ale czy to o to chodzi? Czy tak należy?
Moim zdaniem nie.
Dlaczego mamy sobie to wszystko okazywać tylko w ten jeden dzień? Dlaczego mamy sprawić sobie niespodzianki i prezenty w ten jeden dzień albo być dla siebie mili, nie kłócić się, czy zrobić cokolwiek miłego dla swojej drugiej połowy?
To idiotyczne, a co z tym wszystkim na co dzień?
Gdzie to wszystko w codziennej rutynie?
Zapominamy i właśnie to mnie w tym wszystkim denerwuje… na co dzień potrafimy być okropni, ubliżać sobie, obwiniać za winy i skakać do gardeł a wieczorem kłaść się do siebie plecami bez słowa…? Czy to w porządku? Drugi raz jestem na nie… Dlaczego to wszystko mamy okazywać sobie tylko raz w roku i czynić ten dzień wyjątkowym? Każdy dzień powinien być tak dobry i mniej lub bardziej wyjątkowy. Zapominamy o tym, czy rzeczywiste potrzebujemy komunikatu od świata ‘celebrujcie i okazujcie publicznie swoje uczucia?” Powieście sobie taki neon nad łóżkiem.
Jaki jest cel Walentynek? Mówi się, że to święto zakochanych no tak... ale co w związku z tym? 
Hm?
Miłość i ciepłe uczucia należy pielęgnować każdego dnia, każdego dnia dbać o swojego partnera a nie tylko w Walentynki sobie o nim przypomnieć, że może faktycznie wypada zrobić coś miłego.



Miłego wieczoru lub poranka
Natalia 

Poprzednie wpisy:


Pozytywna energia&Dużo muzyki czyli Muzyczny przegląd Tygodnia!

Pozytywna energia&Dużo muzyki czyli Muzyczny przegląd Tygodnia!






Hej kochani

Tak nareszcie się doczekaliście muzycznego przeglądu tygodnia! 
O to ten dzień, gdzie przekaże Wam pozytywna energie poprzez muzykę, jak miło prawda ? :)
Miałaś/eś zły dzień?
To koniecznie przesłuchaj moich propozycji, ruszamy z nową energią i motywacją do działania!

Wróciłam do muzyki mocno, bo jak wiecie (albo i nie) w ostatnim czasie ciężko było z chwilą na to, ale zaległości nadrobione i mam dla Was pozytywną playlistę, która pomaga mi fajnie zacząć dzień.

Zapraszam!

Zacznijmy powoli czyli na miejscu pierwszym wersja akustyczna piosenki Jesie J

1.Jessie J - Masterpiece



2. Jessie J - QUEEN




3. Demi Lovato Tell Me You Love Me ( VevoXDemi) remix




4. Halsey & G-eazy - Him&I




5.  Michael Kiwanuka - Cold little heart




6. Liam Payne - For You 




7. Skylar Grey - Stand By Me




8. Nina Nesbitt - Somebody special 





9. Elle King - Eh's& Oh's





10. Sofi Tukker - Best Friends




11. Alessia Cara - Scars to your beautiful




12. The Chainsmokers - Sick boy 





13. Demi Lovato - Sorry Not sorry




14. Ed Sheeran&Taylor Swift - End Game 




15. Little Mix - wings 

Update życiowy/Postanowienia na luty/

Update życiowy/Postanowienia na luty/





Hej kochani


Jak Wam minął pierwszy miesiąc nowego roku? 

A zadam jeszcze lepsze pytanie, jak tam wasze postanowienia noworoczne?
Już porzucone czy jeszcze próbujecie? W dzisiejszym spotkaniu przedstawię Wam co tam u mnie słychać, mały update życiowy, co udało mi się  zrealizować i plany na luty, który już się zaczął, a ja jestem troszkę w tyle ale tylko troszkę.


No to zaczynajmy!

Styczeń rozpoczął się dla mnie bardzo przyjemnie, tydzień do ferii, 5 dni do studniówki, mała a może nie taka mała zmiana w wyglądzie, potem 2 tygodnie wyczekiwanego wolnego i jakże potrzebnego odpoczynku po świętach więc jak widzicie w styczniu to ja się dużo nie nachodziłam do tej szkoły co tylko przekłada się na więcej zrobionych rzeczy! A chociaż mam taką nadzieje…


Fryzjer to był mój główny cel na pierwszy miesiąc w nowy roku, chciałam coś zrobić z włosami aby nie wyglądały tak złe. Idąc do znajomej fryzjerki (nie oddalałbym się  w ręce przypadkowego fryzjera, wszystkie znamy ten moment  kiedy mówimy 'proszę podciąć 1cm' a wychodzimy bez połowy włosów) a wiec wracając wiedziałam, że chce je skrócić i nanieść nowy kolor, udało się wszystko. Może długość jest krótsza niż zakładałam, ale w tym momencie jestem zadowolona z tego jak się prezentują i przede wszystkim w jakiej są kondycji!

Kolejne rzeczy, które chciałam zrealizować w styczniu łączyły się z feriami a mianowicie miałam w planach odpocząć, zacząć powtarzać do matury, w większym stopniu zaopiekować się blogiem- częściej wypuszczać w tej przerwie wpisy i zając się jego stroną techniczną oraz promocją co się opłaciło! I jestem pod wielkim zaskoczeniem waszego pozytywnego odzewu, to bardzo motywuje do dalszej pracy i jeszcze lepszego wkładu w moje miejsce.

Witam serdecznie wszystkich nowych czytelników! 

Odpoczynek i powtórki do matury na pierwszy rzut oka wykluczają się wzajemnie ale muszę Wam powiedzieć że udało mi się  połączyć jedno i drugie! Wiec zadanie wykonane !

Nie miałam dużo założeń na pierwszy miesiąc bo chciałam przede wszystkim wykorzystać wolny czas na odpoczynek i większą ilość wpisów dla Was i udało mi się wiec MISSION COMPLETED

Luty … luty… luty … nie będzie to długi miesiąc ale jakże intensywny!

  Powrót po feriach do normalności nie był łatwy a wręcz dostałam przysłowiowy 'kubeł zimnej wody na głowę' mój kalendarz pęka od terminów jakimi jestem zawalona do 14 czyli połowy miesiąca a końca nie widać…ale spokojnie grunt to pozytywne nastawienie i spokój bez niepotrzebnych nerwów. W tym momencie jestem w totalnym chaosie gdyż  pisze dla Was ten wpis o 00:22 więc to mówi samo za siebie, tyle pracy mnie czeka ze aż nawet nie chce o tym myśleć. Dobra ale koniec narzekania, musiałam sobie ponarzekać ale od razu człowiekowi tak lżej.

   W tym miesiącu  chce się skupić na organizacji swojego życia bo to jest jakaś porażka, chce również troszeczkę więcej ćwiczyć bo nie ukrywam ze na tej płaszczyźnie nie jestem do przodu.
   Chciałabym także nie zaniedbywać Was tutaj i oczywiście wrzucać coś do poczytania przed snem ale myślę ze regularne pisanie to cel każdego blogera z tego co ostatnio widzę w wielu wpisach.
   Nie jestem tych moich celi na ten miesiąc jakoś ogromnie dużo ale patrze realistycznie na swoje siły a przede wszystkim na CZAS, który mam mocno ograniczony jednak moim zdaniem grunt to dobra organizacja i zarządzanie czasem- czyli coś co uwielbiam kalendarze, kartki, kolorki, zakreślacze, rozpiski mogłabym godzinami o tym rozmawiać. Jeśli chciałybyście post o mojej organizacji to piszcie na dole ;) 



Zdjęcia ze stycznia 


























 




















Miłego wieczoru
Do następnego 
Natalia

Poprzednie wpisy:

Kolejna wtopa?! Astor Skin Match- wcale NIE taki skin MATCH

Kolejna wtopa?! Astor Skin Match- wcale NIE taki skin MATCH



Hej kochani


W wolnym czasie bardziej się przykładam do tworzenia wpisów oraz ich regularnego publikowania, strasznie mnie to motywuje nie mówiąc o waszym pozytywnym odbiorze!
Dziękuję...

Zaczynam drugi tydzień ferii zimowych i planuje jeszcze bardziej skupić się na dobrym rozplanowaniu, powtórkach do matury i oczywiście blogowaniu!
Jednak przejdźmy do tego po co Was tutaj zaprosiłam a mianowicie dzisiaj porozmawiamy sobie o podkładzie Astor Skin Match Fusion Make up sp20 Fajnie brzmi no nie?
Jednak w rzeczywistości nie jest już tak kolorowo...
Zamawiałam go na okres zimowy więc wybrałam najjaśniejszy jaki był dostępny czyli 103 porcelain, wydawało mi się, że będzie idealny, jasny takiego jak potrzebowałam jednak... pewnie wiecie co wyszło z tego ' idealnego JASNEGO porcelanowego odcienia 101'? Myślę że tak, oczywiście okazał się za ciemny, heh cóż za zaskoczenie prawda?
Pierwsze wrażenie było naprawdę dobre, miałam nadzieje ze to ten ...
Jednak od początku...
co nam obiecuje producent?






  • Lekka formuła?  To prawda, jest bardzo lekki delikatny i przyjemny dla skóry.
  • Dopasowanie się do skóry? No nie powiedziałabym, że się tak super idealnie dopasował do mojej skóry zwłaszcza gdy troszkę ściemniał.
  • Efektu maski brak, jego lekka konsystencja nie zrobi nam krzywdy i nie musimy martwić się o nadmierną tapetę.

ale jak jest naprawdę? 
Ładny zapach,
przyjemna konsystencja
jednak nic po za tym...


...ciemnieje, robi się pomarańczowy, zastyga na pół mat, nie jest to rozświetlający podkład ale tez nie w 100% matujący, mi to nie przeszkadza w zadnym wypadku zwłaszcza gdy w zimę moja skóra nie cierpi matowych podkładów i potrzebuje nawilżenia a nie dodatkowego wysuszenia.

Rozprowadza się bardzo dobrze, nie zasycha na buzi, nie tworzy plam, nie zbiera się w kącikach, lekka formuła, ładny delikatny zapach, przypomina mi troszkę krem nivea jeśli miałabym porównać jego zapach  do czegokolwiek.

Jednak powiem wam coś o tym produkcie.
Zauważyłam, że gdy popracuje się nad nim ciepłem, czyli np rozsmaruje palcami a nie pędzlem czy gąbką to on inaczej reaguje i bardziej wtapia się w naszą skore i z nią łączy, efekt drugiej skóry jest bardziej wiarygodny niż ten gdy użyjemy do aplikacji gąbki.

Zresztą sami oceńcie 

















Podkład rozsmarowany gąbką vs palcami




Astor na tle innych podkładów jakie posiadam



Mam nadzieję, że przebrnęliście przez tę recenzję
Zapraszam do obserwacji oraz poprzednich wpisów

Do następnego
Natalia

WHAT INSPIRES ME? JANUARY 2018 + UPDATE
KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY- STYCZEŃ


Kosmetyczni ulubieńcy- styczeń

Kosmetyczni ulubieńcy- styczeń















Hej kochani,

Ulubieńcy i to w dodatku kosmetyczni wracają w wielkim stylu i dużej ilości, troszkę zaniedbałam tę serię ale ciii.
W ostatnim czasie sporą uwagę poświeciłam swojej pielęgnacji twarzy, jej oczyszczaniu i zapobieganiu trądzikowi, który niestety ostatnio się nasilił. Próbuje wielu nowych produktów, począwszy od  toników, poprzez  kremów i maści aż po napary z Bratka, ale to temat na inny wpis.
Jednak nie odbiegajmy zbytnio od tematu i przejdźmy do meritum tego postu czyli kosmetycznych ulubieńców z ostatniego czasu, wiem że są to bardzo przydatne wpisy, które pozwalają zobaczysz co  się u mnie sprawdziło i ta informacja może iść dalej, co jest strasznie inspirujące a jednocześnie motywujące.
Zacznijmy zatem od rzeczy do pielęgnacji, czyli maseczek, miałam okazję testować nowe rzeczy a dla Was mam całą kwintesencje tych produktów.


1. Maseczki


W ostatnim czasie odkryłam bardzo fajne maski z Rivel de Loop, które występują w kilku wariantach.
Moja ulubiona maseczka nawilżająca z hialuronem i aloesem , która ratuje mnie nawet gdy moja skora jest tak sucha, że nie nadaje się kompletnie do niczego.
  • Naprawcza maseczka do twarzy z podwójnym kwasem hialuronowym i mocznikiem 10%, która świetnie wygładza zmiany potrądzikowe.
  • Pielęgnująca maseczka przeciwzmarszczkowa z koenzymem Q10 i tripeptydem
  • Rozświetlająca maseczka oczyszczająca z solą z Morza Martwego
  • Maseczka złuszczająca z aloesem i wyciągiem z brzoskwini
  • Maseczka pod oczy i na powieki-regenerująca pielęgnacja przeciwzmarszczkowa z m. in. olejem makadamia zapewniającym kwas omega-3 i olejem z pestek winogron, zmniejsza głębokość zmarszczek.


 Drugi rodzaj masek to te z Perfecty a dokładniej rzecz mówiąc - Perfecta Beauty Multi -odżywienie oraz moc rozświetlenia. 
Efekty ich działania są bardzo fajne i dają przyjemne ukojenie skórze, wygładzenie i nawilżenie to jest to czego możemy się spodziewać po tych produktach jednak nie dadzą nam świetlnego błysku dzięki złotym drobinkom, nie uzyskamy efektu idealnej gładkiej skory która widzimy w reklamach i na bilbordach.





2. Perfumy


Tego zapachu używam namiętnie od dłuższego czasu, piękny ale dość mocny, nie dla wszystkich. Wielbicielkom delikatnych zapachów może nie przypaść do gustu, być może okaże się zbyt wyrazisty.  Znajdziemy tutaj domieszkę wanilii, kawy oraz kilku owoców, które w połączeniu dają idealnie wyważony zapach dla kobiet, zresztą sami zerknijcie co znajdziemy w tym ładnym, minimalistycznym flakonie.






3. Pomadka i konturówka


Kolor, który najczęściej nosiłam w okresie jesienno-zimowym jeśli już się  na coś decydowałam to były te dwa odcienie, matowa pomadka i ciemno burgundowa konturówka, która również sama  dobrze wyglądała na ustach.






4. Olejek nawilżający


 Nie odstępuje go przy makijażu czyli pierwszy krok przed nałożeniem podkładu - olejek do skóry suchej z Ava, Youth Activator, Argan Oil. Niekwestionowany ulubieniec, świetnie się sprawdza, używam go od dłuższego czasu i muszę szczerze powiedzieć, że jest znakomity i szybko przynosi rezultaty, nawilża a jednocześnie nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Polecam serdecznie!








5. Paleta cieni z w7


Pamiętacie jak w tym poście  klik  mówiłam wam że jestem tak średnio zadowolona z tej paletki?
Tak, dziś mówię, że nie odstępowałam jej na krok a mój makijaż nie mógł się bez niej obejść, trzeba się tylko z nią należycie obchodzić a zwłaszcza z brokatowymi cieniami - należy je nakładać na mokro nie na sucho tak ja próbowałam i z pewnością nie pędzelkiem ale niedługo pojawi się wpis w, którym skupie się na podstawach makijażu oraz miedzy innymi nakładaniu brokatowych cieni aby się nie osypywały, myślę że taki wpis może być przydatny.






Do następnego
Natalia

Poprzednie posty:

WHAT INSPIRES ME? JANUARY 2018 + UPDATE
NA CO MOŻEMY LICZYĆ W 2018?!KSIĄŻKI/FILMY/MUZYKA
NOWY ROK NOWA JA – HAHAHHAHA NO CHYBA NIE.






What inspires me? January 2018 + Update

What inspires me? January 2018 + Update

Hej kochani

Ja nie wiem słuchajcie co się dzieje, ale mam takiego pecha ostatnio, że sama w to nie dowierzam... koniec tygodnia zalatany, zabiegany pełno spraw, zaraz studniówka, sukienka się gdzieś w ogóle zagubiła, wizyta u fryzjera... o tym lepiej nie mówmy... nie mam nic , jestem w czarnej D**** a już piątek!! 
Połowa kosmetyków nie doszła, moja taktyka na makijaż będzie musiała chyba ulec zmianie (jak wszystko ostatnio), jeśli chcecie zobaczyć makijaż jaki uda mi się wyczarować na studniówkę to koniecznie piszcie na dole!
Tak naprawdę tyle szumu o nic... jeden wieczór, a w dodatku jaki stresujący no bo w końcu tylko coraz bliżej do matury- przypominają na każdym kroku- ah szkoda gadać, ale o tym kiedy indziej moi kochani, koniec narzekania, przejdźmy do tej przyjemniejszej części tego wpisu a mianowicie inspiracji!! 
Kolejny post z tej serii, która potrafi nasunąć mi pomysł na wpis a czasami zdarza się, że jest to wizja na cały komplet. 
 Tworzę to co dotyczy mnie i sprawia mi radość, a jeszcze wiekszą gdy widzę ze Wam tez się podoba.
Tym skromnym początkiem zapraszam Was na inspiracje na ten miesiąc.




♥ Oh my Good, I love food! 



♥ Nails&Fasion








♥ The perfect type of figure for me




♥ Nice... :) 




♥ I Love this small sweety...!




♥ Funny



Jeśli ci się podobało to daj znać w komentarzu, a jeśli się zakochałeś w tej jakże wspaniałej i wybitnej twórczości na tym jakże skromnym portalu to koniecznie OBSERWUJ!
Do następnego
Natalia

Poprzednie posty:
NOWY ROK NOWA JA – HAHAHHAHA NO CHYBA NIE.
ZIMOWE ZDOBIENIE NA PAZNOKCIACH!
CO ZOBACZYMY NA DUŻYM EKRANIE? FILMY NA 2018

Nowy rok nowa ja – HAHAHHAHA no chyba nie.

Nowy rok nowa ja – HAHAHHAHA no chyba nie.














Zanim zaczniesz czytać to co poniżej, zalecam zabrać ze sobą w tę drogę troszeczkę dystansu
.
.
.
.
.
.
...no dobra może więcej niż troszeczkę

Miłego czytania!

Hej kochani

Tym sarkastycznym tytułem rozpocznę dzisiejszy wpis, porozmawiamy sobie a właściwie ja wygłoszę monolog  (wy w komentarzach możecie pisać co uważacie, bardzo chętnie poczytam! ;D)

Jak często słyszycie, że w nowym roku "ja to  się wezmę za siebie, ale teraz się już nie opłaca"  "w nowym roku co ja to nie zrobię, zacznę chodzić na siłownie, zdrowo się odżywiać" i inne tego typu  ‘obiecanki cacanki’? Nie mówię, że wszyscy są tacy gołosłowni ale zaczyna mnie to już irytować powolutku, wiec stad pomysł aby przelać to na wirtualny papier.
Tak sobie siedzę z herbatką pod kocykiem i szlak mnie trafia.... przeglądam tablice na facebook'u a co chwile tylko post typu-Nowy rok czas na zmiany, czas spisać nowe jeszcze bardziej nierealne postanowienia wykraczające poza mój zasięg- a potem tylko rozczarowanie... to jak widzę te wpisy „ Nowa Ja w nowym roku ‘ to mam ochotę wyrzucić monitor za okno, pytając się DLACZEGO DOPIERO W NOWYM ROKU DO JASNEJ…?!!?!?!?!?!
Przepraszam za uniesienie ale niektórzy naprawdę przesadzają…. Tak myślę i myślę i nie mogę pojąc jak ludzie to widzą. Idca ich tokiem myślenia to trzeba czekać do nowego roku żeby zacząć jakiekolwiek zmiany? Żeby zacząć żyć w inny sposób ?
Rozumiem że trzeba już dokończyć rok w starym stylu a od nowego „ NOOO OD NOWEGO TO JA SIŁOWNIA i MARCHEWKI ‘ – taa dobrze będzie jak taka osoba wytrzyma trzy pierwsze miesiące a potem nie zapomni o tych marchewkach.
Nowy rok ma dodac nam jakiejś magicznej siły na te zmiany?
Dlaczego nie zaczniemy teraz?
Dlaczego mamy czekać na nowy rok żeby coś zmienić …?

Odpowiedzmy sobie szczerze na te pytania
Drodzy kochani czytelnicy zacznijcie od teraz ( * po zostawieniu komentarza ze swoją opinią), zamiast siedzieć na swojej szanownej dupce ruszcie się i zacznijcie od tej chwili, nie za 5 minut czy za pół roku NOW.

Prosty schemat
Siadasz-planujesz-wykonujesz






Lepiej od razu przejsc do tego ;)





Mam nadzieję, że przebrneliscie
Do następnego Natalia


Poprzednie wpisy:
Świąteczna Playlista 2017
Co zobaczymy na dużym ekranie? Filmy na 2018
Na co możemy liczyć w 2018?!Książki/Filmy/Muzyka
Zimowe zdobienie na paznokciach!



Copyright © 2014 Life is just one , Blogger