Idealny matowy nude na co dzień? Revolution PRO!

Idealny matowy nude na co dzień? Revolution PRO!

Hej kochani,

Z każdym dniem robi się coraz cieplej, pogoda nas rozpieszcza i daje nadzieje na ciepłe dni.
Uwielbiam momenty, gdy rano przy wstawaiu towarzyszy mi słońce, od razu lepiej i zdecydowanie szybciej wyskakuje z łóżka, bez porannego zaspania, kawa smakuje lepiej, a my jesteśmy pełni energii na cały dzień.

Dawno nie było nic kosmetycznego, dlatego mam dla Was test pomadki z nowej serii Revolution, a mowa o Revolution PRO.
Seria inspirowana kosmetykami Hudy, a z pewnością podkłady, makeup revolution w ostanim czasie słynie z inteligentnego kopiowania orygianlnych produktów słynnych i dużych marek.

Jednak nie o podkładach tym razem, a o pomadkach, mimo to wyczekujcie, bo taki test również się szykuje.

Mam wam do zaprezentowania pomadkę Revolution Pro supreme w płynie Immunity.
Kupiłam ją całkiem przez przypadek stacjonarnie w rossmanie, skusił mnie wyjątkowo niespotykany design jak na tę półkę cenową.
Pół matowa buteleczka z przezroczystym paskiem, dzięki czemu widzimy kolor i możemy się zdecydować na odcień najlepszy dla nas.
Gama kolorystyczna składa się aż z 26 odcieni! Na zagranicznej stronie producenta możemy je dostać wszystkie już za 4,99 euro.

Zalety?
-cena
-design
-trwałość- bo tutaj faktycznie nie dość, że mat to i utrzymuje się bardzo długo.

Wady?
- niestety wysusza nasze usta, zwłascza kiedy nosimy ją kilka dni pod rząd.
- gdy chcemy ją zetrzeć musimy się bardzo postarać, bo to ten rodzai produktu, który wchodzi w nasze usta i nigdzie się nie wybiera.





















Zapraszam na prezentacje! 

















Jak się Wam podoba? Skusicie się na taki dzienny nude? Bardzo wam go poleam, wart wszystkich monet!

Do następnego!

Poprzednie wpisy:
TEGO JESZCZE NIE BYŁO....PLOTKI NA BLOGOSFERZE!| NOWA SERIA
KOCHAM GO TAK BARDZO ŻE AŻ BOLI..ŻYCIE TO NIE BAJKA.



Kocham go tak bardzo że aż boli..życie to nie bajka.

Kocham go tak bardzo że aż boli..życie to nie bajka.





Hej kochani,


Siedząc sobie wieczorkiem z kubkiem herbaty postanowiłam napisać wam co u mnie, co nowego,bo traktuje to miejsce jako coś stworzonego specjalnie dla czytelników lub osób które się zgubiły i jakimś trafem znalazły się właśnie tutaj.


Zeszły miesiąc był bardzo pracowity, szybki, a zarazem dobry, jednak ten może nie to że był gorszy jednak z pewnością był wolniejszy i mniej efektywny.
Mimo wszystko nie chciałam się zmuszać do produkowania treści masowo i taśmowo, dlatego postanowiłam chwilowo zwolnić, miałam gorszy okres, sporo się działo w moim życiu prywatnym. Jednak nie zostawiłam Was bez niczego, kilka wpisów się dla Was ukazało i dziękuję za pozytywny odbiór, jesteście najlepsi!


Tym razem przychodzę do Was z nietypowym wpisem bo będzie on o książkach, a konkretniej tych które przeczytałam i polecam, czyli z cyklu co się dobrze czyta w autobusie.
Nie wrzucam tego typu wpisów często, bo dla mnie nie jest to nic ciekawego, jednak może wy lubicie takie polecajki? Dawajcie znać!



Oczywiście postawiłam na jedną z moich ulubionych autorek w ostatnim czasie- Coolen Hover, jej książki pochłaniam w 2 noce!

                        Tym razem padło na Hopeless i jej kontynuacje Losing Hope.


‘’Dalej istnieje i on też istnieje, ale nie istniejemy razem.’’


„”It’s real Six. You can’t get mad at a real ending. Some of them are ugly. It’s the fake
happily ever afters that should piss you off.”




Książka opowiadająca o trudach miłości i przeszłości, która przypomina o sobie w najgorszym momencie. Wiece jak to jest, gdy żyjecie w przekonaniu, że wasze życie jest takie jak wam wmówiono?
Co się dzieje, gdy nowo poznana osoba skutecznie zniszczy to piękne na pozór zwykłe życie i rzuci cień prawdy na całość?
Jeśli jesteście ciekawi jak młoda dziewczyna radzi sobie z brutalnym ojcem, porwaniem i starszym bratem z dzieciństwa to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Gwarantuje, że nie zaśniecie tak łatwo, bo do tego stopnia losy bohaterów was pochłoną, że będziecie o tym myśleć i analizować.



+Magia słów, czyli jak pisać teksty które porwą...


Tę książkę przeczytałam bardziej z ciekawostki, wiele osób ją polecało i w końcu podjęłam wyzwanie.
Bardo fajnie napisana, przystępnie i faktycznie porywa już od pierwszych stron.

Wiele rad i przykładów, osobiście dużo wyciągnęłam z tych stron, więc jeśli jesteście pasjonatami kartki papieru lub copywritingu to serdecznie polecam.

Od czasów książki z kwietniowego wpisu – PIĘKNE UCZUCIE W CIĘŻKICH CZASACH WOJNY- BOOK OF APRIL nie udało mi się znaleźć nic równie dobrego, wiem że to może dziwne, ale lubię wojenne klimaty opowiadające o trudach zwykłego codziennego życia. Jeśli coś macie do polecenia to śmiało- po to jest sekcja komentarzy!

Co cie omineło? Najciekawsze!

NOWY ROK NOWA JA – HAHAHHAHA NO CHYBA NIE.
KOLEJNA WTOPA?! ASTOR SKIN MATCH- WCALE NIE TAKI SKIN MATCH
PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH BRONZERÓW | TEST WIBO DO ZADAŃ SPECJALNYCH
ULUBIEŃCY STYCZNIA| 2019 R.


Tego jeszcze nie było....plotki na blogosferze!| Nowa seria

Tego jeszcze nie było....plotki na blogosferze!| Nowa seria

Hej kochani,
Przez przypadek tu się znalazłeś/as? Czy może info z instagrama cię zaciekawiło? Pisz w komentarzu koniecznie!
A tymczasem zapraszam Was na pewien mały eksperyment, a mianowicie nową serię, chyb tak to można nazwa pomimo, że to dopiero pierwszy wpis jednak mam dosyć duże plany wobec tego rodzaju wpisów. Piszcie swoje opinie, cały feedback jest dla mnie nie oceniony z Waszej strony.


Z góry dziękuje, że tu jesteś czytelniku i jeśli zadałeś/aś sobie ten trud to zaobserwuj, żeby być na bieżąco ;)


No to lecimy z wpisem i przechodzimy do meritum.


Luty zaczął się dosyć szybko, a skończył się jeszcze szybciej pomijając fakt że był krótszy.


Najpierw trochę sceny zagranicznej


Pierwsze, drugie i trzecie miejsce należy do...!


Kobietą roku została Ariana Grande, młoda artystka ma za sobą pracowity i bardzo pożyteczny rok, który owocował w dwa albumy. Nowy rok zaczęła jeszcze lepiej, nowe single wychodziły jeden po drugim tak jak i płyta. Dzięki swojej ciężkiej pracy zdobyła także nagrodę za utrzymanie pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca jako pierwsza od czasów kiedy zrobił to zespół The Beatles czyli w 1964r. Po 55 latach ten rekord został powtórzony właśnie przez Ariane!
Nowa płyta obiegła świat i jest odtwarzana w kółko, nic dziwnego bo to kawał dobrej roboty i w końcu coś innego zwłaszcza piosenka- Fake smal z fantastycznym podkładem stylizowanym na stare winylowe płyty moim zdaniem. Jednak to co dzieje się w teledysku break up with your girlfriend because I’m bored to istne zaskoczenie i szok. No słuchajcie grzeczna mała dziewczyna zamienia nam się w diabła :d
Ofc I’m kidding! 




Link do artykułu: klik

Next one!

Śmierć ikony mody wywołała międzynarodową żałobę


Przeszedł każde możliwe badania, został poddany wielu testom jednak niestety nic nie wykryto, a po roku tego ‘zdrowego’ człowieka już z nami nie ma. Wiadomo przyczyna śmierci nie została jeszcze znaleziona albo przynajmniej podana do opinii publicznej.
Jak widać to że się zbadacie i nic u was nie wykryto nie pozostawia was poza zagrożeniem,
co należy myśleć w takim wypadku? Medycyna zawiniła? Metody?
Żyjemy w XXI wieku, ludzie to zaczyna robić się straszne, że przy dzisiejszej technologi nie jesteśmy w stanie wykryć najmniejszego skażenia, ja rozumiem 50 lat temu, ale teraz?
Zastanawialiście się nad tym z tej perspektywy?Hmm…

Link do artykułu: klik

Teraz trochę przeniesiemy się na scenę makijażową czyli kolega po fachu Jeffree Star wypuszcza nową paletę na walentynki- Blood Sugar, całkowicie inną niż dotychczas, stylizowaną na ‘suitcase’ z piękna gamą kolorów.
Co o niej sądzicie? Sam pomysłodawca tego produktu jest dość kontrowersyjną osobą, albo go kochają albo wręcz przeciwnie.

U Kardashianek też się dzieje!



Siostry zastrzegły imiona dzieci, gdyż zaczynają patrzeć w przyszłość i już myślą o biznesach dla swoich potomków. Najmniejsi już zaczynają na siebie pracować, Mała North West doczekała się swojej pierwszej okładki w wieku 5 lat, no nieźle zaczyna budować swoje milionowe imperium, a wydaje się na zdjęciach tak słodka i niewinna, a tutaj jak widać sprytna dziewczyna rośnie!

Teraz czas na polską estradę

Sylwia Przybysz, młoda artystka, piosenkarka z rzeszą fanów, która na swoim instagramie opublikowana mały sneakpeek z lekcji śpiewu i zachwyciła chyba wszystkich- w tym i mnie- swoją skalą głosu której na co dzień w jej utworach nie słychać, czyżby szykowały się zmiany w wokalu? Wszyscy chyba liczymy na te ‘ostrzejszą’ Sylwie! Sama artystka napisała, że planuje zmiany więc czekamy z niecierpliwością.


Jestem świadoma, że to nie wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w tym miesiącu, ale tymi chciałam się z Wami podzielić. Koniecznie piszcie na dole jak Wam się podoba taki rodzai postów, wiadomo, że jeśli będziecie mieli ochotę to obszerniejsze też się pojawią. Planuje je wrzucić na koniec danego miesiąca, w ramach takiego podsumowania w jednym miejscu.

Do następnego!


Co cie ominęło:

Muzyczny przegląd tygodnia|Luty

Muzyczny przegląd tygodnia|Luty

Hej kochani,

Tym razem mam dla was ulubiony wpis czyli Muzyczny Przegląd Nowości.
Ja lubię tworzyć tego typu wpisy, a Wy uwielbiacie nową dawkę muzycznych inspiracji w jednym miejscu!
Piszcie koniecznie od jak dawna jesteście z tą serią, bo jestem ciekawa. 
A teraz zapraszam Was na pierwszy wpis z tej#serii w nowym roku. 
Jaka serie licie najardziej?

Co mi youtube i spoti podsuneło w tym miesiącu.

1. Oczywiście album Arianny zwłaszcza ostatnia piosenka i ten klimat w tedysku..oh i ahh. Widzieliście już?


2. W ostatnim czasie mocno odpłynełam w remixy i także tutaj macie kilka propozycji-
Cat Dealers




3. The prince karma- later b**ches



4. Love but psycho- przepadłam w tej piosence całkowicie!



5. Monster - 21savage



6.Woman's world Little Mix


7. Oczywiście Bradley i Lady Gaga shallow



Teraz reszta nowości czyli rap

8. Pan Tymek popłynał i wydał nam kilka super numerów, odkryłam go ostatnio i przepadłam po numerze Z ziemi włoskiej do polskiej i włoskim fragmencie...koniecznie sobie odsłuchajcie.


9. Język ciała także Tymek

10. Ona Tymek- teledysk i te ujęcia.. operator dał z siebie 100%!

11. Dobry, stary słoń wrócił i kawałek Teatr Anatomiczny

A wy czego ostatnio namiętnie słuchacie? Piszcie śmiało

W kometarzach zapraszam do odpowiedzi na dwa pytania:
Od jak dawna ze mną jesteś?
Jaką serię lubisz najbardziej?

Ostatnie wpisy, które cię omineły:
ULUBIEŃCY STYCZNIA| 2019 R.
Podsumowanie stycznia
ORGANIZACJA I SKUPIENIE CZYLI SŁOWA NA TEN ROK



 Organizacja i skupienie czyli słowa na ten rok

Organizacja i skupienie czyli słowa na ten rok

W nowy rok wchodzimy w pełni skupieni…


Hej kochani,

Nowy rok, nowe postanowienia, czy już na wstępie zrezygnowaliście?
Ja jakoś w tym roku nie planowałam, nie spisywałam żadnych poważnych i jakże przyszłościowych punktów na swojej złotej liście, które muszę spełnić. 

Dzisiaj sprzedam wam kilka ‘oczywistych’ ale nie używanych zabiegów, które pozwolą się bardziej skupić na celu, nie rozpraszać i osiągnąć założone cele, no bo usiąść, spisać umie każdy to nie wyczyn, ale już z realizacją może być o wiele gorzej. Więc bez zbędnego tracenia czasu, bo w końcu o to nam w tym roku chodzi- aby jak najwięcej czasu zaoszczędzić, a nie zmarnować.


Pierwszy punkt?


Odinstaluj wszystkie niepotrzebne aplikacje z telefonu, brzmi prosto? O nic z tego jak już przyjdzie co do czego to stwierdzicie, że potrzebujecie wszystkiego, uważajcie. Wszystkie rozpraszacze, które zabierają nasz cenny czas.

Ważne, aby pracować w czystej przestrzeni zarówno tej wokół nas jak i tej w naszej głowie.

Numer dwa- magia czasu.


Nie skupiaj się na wielu rzeczach naraz, wszyscy mamy taką samą dobę ani mniej ani więcej, więc wykorzystajmy ten czas dobrze. Wybierzmy w danym dniu te czynności, które rzeczywiście są ważne.



Wiecie czego między innymi nauczyło mnie liceum?
Wyborów… co jest dla mnie ważniejsze.
Wiadomym było, że nie jestem w stanie nauczyć się w jeden wieczór na każdą z 3 kartkówek w pełni i w tym momencie musiałam zdecydować na czym chce się skupić w 100% bo jest dla ważniejsze niż pozostały dwa przedmioty, a z czego zadowoli mnie dwa, które ewentualnie poprawiałam w późniejszym terminie. Nie zawsze było to proste bo coś świadomie musiałam zawalić, ale nie zawsze nasze wybory i decyzje polegają na[ dobre vs złe] bardzo często jest to wybór pomiędzy [złym a gorszym].

Wiecie o co mi chodzi prawda?

Trzy-bałagan a burdel.


Przestrzeń- dbajmy aby nasze mieszkanie, dom, pokój był na bieżąco ogarnięty, a raz porządnie sprzątany.
Widzicie różnice? Czasami wystarczy wynieść dwa kubki do kuchni, aby nasz ‘bałagn’ uciekł a czasami musimy sięgnąć po odkurzacz. Niech podczas pracy czy codziennych czynności bałagan nas nie rozpraszał, abyśmy nie tracili cennego czasu na sprzątanie bo ta czynność nie jest ważniejsza na naszej szali priorytetów, a co gorsza nie może stać się wymówką do tego, aby nie napisać nowego postu, bo jest za brudno na stole…


Cztery- zeszyciki, a chęci.


Organizacja, temat który staje się coraz popularniejszy, powstaje wiele metod organizacji, produkuje się masa innowacyjnych plannerów i kalendarzy, które podobno mają nam ułatwić planowanie, ale...jak nie będziemy zmotywowani i chętni to nawet najładniejszy zeszycik nic nie wskóra tutaj. Także do dzieła!

Pięć- Nastawienie.


Nastawienie… to na pierwszy rzut oka nic wielkiego pewnie pomyślicie, jednak taka mała, niepozorna rzecz, a potrafi zmienić nasz nudny dzień w coś przyjemnego. Wychodząc z domu z nastawieniem że to nie jest nasz dzień, ze nie chcemy, nie mamy ochoty i chcemy zostać w domu to z pewnością nic dobrego nas nie spotka a może stać się wręcz przeciwnie i przyciągniemy pecha.
Dlatego właśnie ważne, aby przed wyjściem z domu ważne jest aby się nastroić muzyka, dobra kawa albo smacznym śniadaniem.

!!!Ostatni sekretny punkt!!!


Najlepsze zostawiłam na koniec czyli sekretny punkt ( jeśli nie dotrwałeś/aś do końca to przykro mi ale się nie dowiesz o tym… czyli moja praca poszła na marne…!) Mam nadzieje ze TY dotrwałes/aś i moja wiara w czytelników nie będzie musiała upaść.

O-D-P-O-C-Z-Y-N-E-K!!!! Jak już wypełnisz wszystkie pięć punktów to usiądź i odpocznij sobie, zasłużyłaś/eś!

Dużo dziś zrobiliście? Powiedzcie to sobie, przeanalizujcie dzień podsumowując go w maseczce i z kubkiem herbatki ( albo winka) i się wyciszcie po całym, długim dniu szykując siły na kolejny.

Co cię omineło w ostatnim czasie!

Szybki początek czyli styczeń za nami.

Szybki początek czyli styczeń za nami.





Hej kochani,

Pierwszy miesiąc w nowym roku już za nami, także pierwsze postanownia, próby czy wyzwania także-mam nadzieję. Łatwo było, trzymacie się czy już kapitalizacja?
U mnie prężnie i pracowicie, co prawda mogło być lepiej, ale mimo wszystko jestem z siebie dumna bo regularnie miałam dla Was wpisy, a widziałam miły odzew z waszej strony. Luty szykuje się jeszcze prężej, czekajcie!

Blog działa prężnie, instagram się rozwija...i na tym zakończymy ten krótki wpis, zapraszam do regularnego zaglądania tutaj jak i na insta, bo tam zapowiadam Wam co się kroi w najbliższym czasie!


Życie to 10% tego, co nam się przydarza i 90% tego, jak na to reagujemy. Nasze podejście jest wszystkim

Miłego poniedziałku!
Ulubieńcy stycznia| 2019 r.

Ulubieńcy stycznia| 2019 r.

Hej kochani,

Zaskoczeni? Ulubieńcy wrócili!
Zajeło mi to trochę czasu, ale udało się i oto są, kilka ciekawych pozycji godnych polecenia i wypróbowania. Jesli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszego czytania, jednak zanim przejdziemy do sedna, to chciałabym Wam podziękować za tak pozytywny odbiór ostatnich wpisów, staram się aby treści pojawiały się regularnie. 

W takim razie po krótkim ( jak zwykle) wstępie zapraszam na kolejny wpis typowo kosmetyczny co mi się sprawdziło i dało fajne efekty.

 Pierwsza pozycja to maseczki do włosów z biedronki, które postanowiłam przetestować. Słyszałam o nich sporo dobrego i chciałam przekonać się na swoich włosach. Są one po farbowaniu, jednak w nadzwyczajnie dobrej formie, ale ich ostatnią słabością jest plątanie się za każdym pojedynczym razem w tym samym miejscu- frustrujące.
A może macie jakieś sposby na plączące się włosy, które wyglądają jakby się wplatał cukierek w sam środek? Koniecznie piszcie w komentarzach. Będę wdzięczna z góry.

 Zalety?
cena +
dostępność+
wybór/ rodzai +

 Włosy po nałożeniu są nawilżone, miękkie i co najważniejsze przygładzone bez odstających włosków u nasady. Jednak nie widzę znaczącej różnicy pomiędzy tymi dwiema pomimo, że są one różne.
Nie oczekujmy z drugiej strony dużo za maseczki w takiej cenie, mi się udało je upolować na promocji dwie za 1 zł także... ale myślę, że na wyjazdy sprawdzą się idealnie. Nie zabierają dożo miejsca, a mimo wszystko dobrze odżywiają włosy.







W tym miesiącu ewidentnie chyba postawiłam na pielęgnacje włosów, gdyż kolejny produkt znowu jest własnie w tym celu. Powiem Wam, że moje włosy nigdy nie wymagały jakiejś specjalnej kuracji, dbałam jedynie o dobry szampon, jak mi się przypomniało raz na rok nałożyłam jakiś olejek... zawsze były ładne, nawilżone .... na szczęście...
Tym razem coś bardziej do stylizacji- coś czego nigdy nie robię, moje włosy najzwyczajniej w świecie nie potrzebują żadnych pianek, lakierów czy tego typu ulepszaczy.




Sprey  kupiłam na promocji w rossmanie, dałam za niego coś koło 6 zł, Wzięłam go na przetestowanie. A o to wyniki testów:

Producent pisze tutaj o zwiększonej objętości.

Moje spostrzeżenia?
Z racji tego, że ja naturalnie mam dużo włosów, są one gęste to mimo wszystko byłam mile zaskoczona! Przede wszystkim pięknie pachnie, lekko jakby troszkę owocowo?
Kiedy używamy spray'u na mokre włosy przed suszeniem to
po pierwsze je wygładza, działa trochę jak jedwab, sprawia że włosy się nie elektryzują, a po drugie delikatnie je podnosi i efekt jest zauważalny, rzeczywiście te włosy wyglądają na bujną grzywę.
Bardzo fajny i ciekawy produkt i z pewnością będę używać go dalej. Dzięki niemu włosy przyjemnie pachną i są miękkie po wysuszeniu.



Sporo było pytań pod ostatnim haulem zakupowym z dermokosmetykami, a raczej próśb, abym dała znać jak mi się sprawdzą kosmetyki z tego zamówienia i oto jest, trafił do ulubieńców, gruntownie przetestowany i używam go bardzo często- peeling z węglem! Bardzo fajnie mi służy, daje z siebie 100%
Posiada w sobie granulki, jednak nie podrażniają one naszej buzi podczas rozprowadzania produktu, wydaje mi się, że dzięki zawartości tego węgla, posiada on jeszcze mocniejsze właściwości oczyszczające, cera po spłukaniu jest gładka, napięta bez zbędnych niedoskonałości. Gorąco polecam!



Zalety?
cena+
właściwości/ skład+
działanie na cerę+
dogłębne oczyszczanie skóry +
-----------------------------------------------
Wady?
dostępność -
Niestety ja go nie widziałam w wielu miejscach, a sama zaopatrzyłam się w niego własnie poprzez sklep internetowy także musicie się bacznie rozglądać! Może się wam trafi i będziecie miały okazje go przetestować.


Co dalej? No teraz skoro były maseczki do włosów to musza być maseczki do twarzy.
Tutaj mam dwie, które podbiły moje serce już po pierwszej aplikacji. Wszystkim dobrze znana maseczka z ziaj z szarą glinką- oczyszczająca, uwielbiam to jak działa na moją skórę, pozostawia ją oczyszczoną, bez zbędnego sebum czy błyszczenia. A druga to całkowita nowość dla mnie coś odżywczego- Soraya magia olejków. Ze względu na moją kurację skóra zaczęła mi się przesuszać w strefie T dlatego muszę zadbać o jej dobre nawilżenie. Ten produkt temu sprostał, ładnie nawilżył i zmiękczył skórę.



Na koniec mam Wam do polecenia odkrycie roku!
Mleczko do demakijażu z Lirene, jeśli chodzi o tą kwestie to u mnie bywało rożnie, ale większość produktów się nie sprawdzała u mnie, niestety nie dawały rady zmywać mojego makijażu oka, a nie był on wodoodporny!
Aż do teraz, najlepszy produkt do demakijażu jaki używałam w ostatnim czasie. Naprawdę godny polecenia, dzięki niemu przekonuje się coraz bardziej do dermokosmetyków, a kolekcje się powiększa.
I jestem pełna zaskoczenia bo chyba pierwszy raz efekty zgadzają się z etykietą od producenta...




nawilża- skóra po jego użyciu jest miękka +
nie podrażnia +
zmywa nawet najmocniejszy makijaż- i to jest w 100% prawda...+

Na początku byłam sceptycznie nastawiona przez napis- do każdego rodzaju skóry, wiadomo, że wtedy wątpliwe jest jego działanie skoro nadaje się i do suchej skóry i tej przetłuszczającej się...ale miłe zaskoczenie i z pewnością do niego wrócę kiedy skończę pierwszą butelkę.







I takim oto sposobem dobrnęliśmy do końca, wytrwałyście? 
Jeśli tak to pamiętajcie napisać...
1. Wasze porady i sposoby na plączące się włosy!!
2. Wasze ulubione produkty do włosów, z wyszczególnieniem wszelkiego rodzaju masek i odżywek.

Poprzednie wpisy:
PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH BRONZERÓW 2018
MADE BY WINTER| INSPIRATION 2019| LUŹNA NIEDZIELA
NOWOROCZNY HAUL ZAKUPOWY|DERMOKOSMETYKI+


Copyright © 2014 Life is just one , Blogger