poniedziałek, 27 czerwca 2016


Witam was moi drodzy

Dzisiaj sobie trochę pogadamy w sumie ja wam opowiem swoje wrażenia i odczucia po pierwszym roku w liceum , myślę ze przyszłym licealistom z pewnością przyda się pewne spojrzenia na to z wewnątrz i od osoby , która już przez to przeszła.

Zacznijmy zatem od początku … Ja przy wyborze trzech szkół do których składałam papiery, nie spodziewałam się i nie brałam pod uwagę szkoły w której aktualnie się uczę. Gdy dowiedziałam się gdzie zostałam przyjęta, nie ukrywam że się lekko podłamałam, nie wyobrażałam sobie że tam pójdę i w takiej niechęci trwałam aż do 1 września. Całe wakacje obawiałam się jak to będzie, jak to wszystko się ułoży... z jednej strony pogodziłam się z tą sytuacją, widocznie tak miało być, ale z drugiej cały czas myślałam co zrobić, żeby jednak się wyratować z tej sytuacji. Niestety nie specjalnie miałam wybór i o godzinie 10 pierwszego września jak wszyscy uczniowie poszłam na rozpoczęcie roku szkolnego. Powiem wam jedno … nie żałuje do dnia dzisiejszego, że jednak nie próbowałam się przenosić, nie kombinowałam, była to jedna z najlepszych decyzji jakie podjęłam.

Oczywiście, że się bałam i byłam przerażona pewnie jak większość z Was, z myślą że idę do nowej szkoły w nową okolicę, sama, nie znając praktycznie nikogo z wyjątkiem dwóch czy trzech osób, ale to wszystko.

Powiem wam tak, ja do liceum poszłam kompletnie sama, kompletnie gdzie indziej niż moi znajomi z gimnazjum, postanowiłam się odciąć i iść w innym kierunku, nie oglądając się na innych i była to najlepsza decyzja jaką mogłam dla siebie podjąć. Oczywiście żeby nie było tak idealnie był moment w którym zapatrywałam się na koleżanki, żeby iść za nimi, ale to jest coś normalnego , chcemy uniknąć strachu przed nowym i nieznanym, z kimś znajomym zawsze raźniej.

Myślę, że przy wyborze szkoły bardzo ważne jest aby to była nasza decyzja, nie naszych rodziców (ich opinię oczywiście możemy wziąć pod uwagę w końcu są to nasi rodzicie i chcą naszego dobra), nie powinniśmy się zapatrywać na naszych znajomych kolegów, czy koleżanki … To my mamy się dobrze i pewnie czuć się w przyszłej szkole, to my tam spędzimy swoje kolejne 3 lata, to my będziemy tam przychodzić 5 razy w tygodniu na 8 godzin, nie nasi znajomi rodzice czy ktokolwiek jeszcze...

Osobiście uważam że zapatrywanie się na znajomych i decyzja typu ''ja chce iść z nią/nim”, ''bo oni tam idą '' też nie jest dobra …W pewnym wieku musimy nauczyć się samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji , nie możemy cały czas zapatrywać się na innych, czekać aż oni coś zadecydują i tylko przytaknąć, albo powiedzieć ”luz mi to pasuje'', ''nie ma problemu zróbmy jak uważasz'' …

Jednak liceum/szkoła zawodowa/technikum jest ważną szkołą, którą mamy długo i dobrze wspominać. Tak naprawdę to jest taki nasz ostatni etap przed wejściem w dorosłość. To wtedy się bawimy, korzystamy ze wszelkich dogodności i życia.