poniedziałek, 17 października 2016

Ulubieńcy Września i Pażdziernika


Hej kochani,

Przychodzę do Was w końcu z ulubieńcami bo w sierpniu pominęłam ten post … w sumie nie miałam dużo więcej niż w lipcu tych ulubieńców jakoś dużo się nie uzbierało więc postanowiłam że po prostu zrobię ulubieńców z września i październikai będzie tego już więcej.
Nie lubię też robić czegoś na silę, albo dlatego ze coś stało się rutyną więc dopiero teraz wracam do Was z nimi.

Zacznijmy zatem  od książki

 

# Książka

 

W tym miesiącu naszło mnie na trochę fantastyki ale i wątku miłosnego jednak nie takiego banalnego jakie zwykle są w książkach więc sięgnęłam do serii ''Szeptem”
Lubię do niej wracać, z każdym razem gdy ją czytam czuję się jakby to był pierwszy raz gdy otwierałam pierwsze strony. Za każdym razem tak samo wciąga i pochłania że aż nie chce się przerywać czytania. Gorąco polecam, jeśli jeszcze nie miałyście jej w rękach to znajdźcie czas dla niej bo naprawdę warto jeśli lubicie tego typu książki.









#Piosenki 

Wciąż Kacper HTA

Gabinet Luster Demonologia

Pour It Up Rihanna

Sweet Dreams  Ft. Skylar Stecker

All About You Hilary Duff

 

 

 

#Kosmetyki

 

 

W przeciągu tych dwóch miesięcy jeśli chodzi o kosmetyki troszkę poużywałam, potestowałam nowości. Idzie jesień moja skóra zaczyna inaczej reagować, potrzebuje innej opieki i innych kosmetyków które do tej pory się sprawdziły ale teraz nie nadają się kompletnie więc musiałam szukać czegoś jeszcze lepszego od poprzednich zarówno jeśli chodzi o pielęgnacje jak i kolorówkę.

Zacznijmy od jedwabiu w spreyu, który w okresie jesienno zimowym jest moim MUST HAVE , moje włosy wraz z nadejściem zimna stają się suche i zaczynają się elektryzować a on sprawia że zostają na swoim miejscu.





Kolejnym kosmetykiem bardzo przydatnym jest Glamid żel na wszelkie nie spodziewane wypryski które w okresie zimowym się pojawiają na mojej cerze. Wczesniej używam benzacne ale teraz będzie on za silny i za bardzo bedzie mi wyszuał skóre a ten żel jest idealny , nie wysusza skóry i szybko działa, nałożony na noc potrafi wiele zdziałać. 





Kolejną rzeczą jest czarna kredka z Wibo, którą kupiłam z powodu nie sprawdzenia się poprzedniej kredki temperowanej z Lovly również czarnej która po 3 temperowaniu się roztrzaskała kompletnie ale o tym będziecie mogli przeczytać już niedługo w bublach , które dla  Was przygotowuje. Natomiast ta kredka jak do tond sprawdza mi się rewelacyjnie i nie mam żadnych zastrzeżeń więc polecam ją jak najbardziej.












 Teraz przejdźmy do tego co najbardziej lubię czyli pomadki.
We wrześniu i październiku najczęściej nosiłam konturówkę z wibo o nr. 2 i pomadkę z paese o nr.24







#Photo wrzesień i Październik














Dziękuję Wam za przebrnięcie do końca,  dużo materiału z dwóch miesięcy ale mam nadzieję ze wytrwaliście, piszcie czy wolicie takich ulubieńców zbiorczych czy raczej jak jest mniej troszkę a może bardziej konkretniej.
Miłego wieczoru, buziaki